top home
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie:
Normalna szerokość 1024px Mniejsza szerokość 780px Większa szerokość 1152px Mobilna wersja forum


Pokaż wyniki jako: Posty Tematy Zaawansowane
 Ogłoszenie 
Ciekawe linki - Aga Radwańska: Facebook, Instagram, Sina Weibo, Twitter, Strona internetowa; Ula Radwańska: Facebook, Instagram, Strona internetowa

Odwiedź Profil forum na Facebook'u i kliknij 'Lubie to!'.
Obserwuj Twittera forum; Jesteśmy też na Tumblr

Poprzedni temat «» Następny temat
Cinek  Rewolucjo trwaj



Aga czy Ula?: Aga i Ula
Pomógł: 5 razy
Wiek: 26
Dołączył: 09 Kwi 2009
Posty: 21721
Skąd: VVaryniol

Link do postu Wysłany: 2016-12-22, 01:12 Dawid Celt: wierzę, że Aga wkrótce odpali

Cytat:
– W tenisie sukces przychodzi często w najmniej spodziewanym momencie. Nie wolno się napinać tylko na Wimbledon. Najważniejsze, by w najbliższym sezonie zawsze walczyć na sto procent. Trzeba robić swoje, być profesjonalistą i walczyć. Przed Agnieszką dwa, trzy lata szans. Liczę, że którąś uda się wykorzystać. – mówi drugi trener Agnieszki Radwańskiej, Dawid Celt.

Agnieszka Radwańska od 2006 roku startuje w największych turniejach świata. Przed nią druga dekada występów w tourze. Można powiedzieć, że drugie życie. Czy w związku z tym planujecie nowe otwarcie?

Czyli?

Na przykład nowego konsultanta, kogoś takiego jak Martina Navratilova?

To jest po części pytanie do samej zawodniczki, choć my na tę chwilę nikogo z zewnątrz nie zapraszamy. Z Martiną się nie udało – wielokrotnie opowiadaliśmy już, z jakich przyczyn – ale w przyszłości niczego nie można wykluczać. Na razie działamy tak, jak do tej pory. Zmian w sztabie nie będzie. Wspólnie z Tomkiem Wiktorowskim staramy się szukać nowych bodźców i udoskonalać wypracowane rozwiązania. Namawiamy do gry zdecydowanej i odważnej, lecz nie zapominamy o podstawie, którą u Agnieszki zawsze będzie solidność z głębi kortu. Zachęcamy też do tego, by być bardziej „świadomym” w decydujących fragmentach meczów. W tę stronę idzie świat i większość rywalek. My także musimy.

Tomasz Wiktorowski wziął ślub. Ze względów rodzinnych może trochę ograniczyć podróże. Jak zamierzacie się teraz dzielić obowiązkami?

Dyskutowaliśmy o tym, Agnieszka również w tych rozmowach uczestniczyła. Jeśli chodzi o wyjazdy, roszady nastąpią, lecz nie będą drastyczne. W kilka miejsc Tomek pojedzie sam, w kilku innych będę tylko ja. Hierarchia pozostaje jednak identyczna. On jest głównym szkoleniowcem podejmującym decyzje i koordynującym naszą pracę, ja drugim trenerem oraz sparingpartnerem.

Jak będzie wyglądać kalendarz na kolejny sezon?

W porównaniu z poprzednim nie planujemy znaczących korekt. Trzecia tenisistka świata ma określone obowiązki i blokady związane z serią International. Zaczynamy 1 stycznia od Shenzen, ale potem będzie już tylko kategoria Premier i wyżej. Z Chin polecimy do Sydney. W 2016 roku nie było tam szans na występ z powodu ostrego zapalenia, teraz – jeśli zdrowie pozwoli – przed Australian Open zagramy.

W lutym są turnieje arabskie u szejków. Jeden, jak ostatnio, czy dwa?

Na razie Aga zgłosiła się do Ad-Dauhy, ale prawdopodobnie pojawi się też w Dubaju, który w tym sezonie jest „większy”. W maju musi się zapisać do Rzymu, bo według przepisów nie może w dwóch kolejnych latach unikać tej samej imprezy z serii Premier 5. Czy tam ostatecznie pojedzie, zobaczymy. Na trawie może być jeden start więcej lub jeden mniej, ale o tym rozstrzygniemy na bieżąco.

Przed wylotem nad Zatokę Perską Polki rywalizują jeszcze w Pucharze Federacji. Radwańska zagra czy nie?

Wyjazd do Tallina logistycznie na pewno byłby korzystniejszy niż do Ejlatu, gdzie kiedyś odbywały się mecze grupy I strefy euroafrykańskiej. To plus, który jednak jeszcze niczego nie przesądza. Wszystko zależy od liczby i intensywności styczniowych meczów, stopnia zmęczenia i stanu zdrowia. Aga nie powiedziała reprezentacji „nie”. Jeśli nadarzy się odpowiedni moment, na pewno jej pomoże, ale wydaje mi się, że trzeba coraz bardziej spoglądać w stronę młodszych dziewczyn.

Kapitan Klaudia Jans-Ignacik zorganizowała w grudniu zgrupowanie kadry. Jakiś wykład profesor Radwańskiej?

Pracujemy swoim torem, jednak jeśli nasze priorytety będą się akurat pokrywać, nie zamierzamy się alienować. Ani teraz, ani w przyszłości.

Trening z Igą Świątek?

Ta 15-letnia dziewczyna ma przed sobą ciekawe perspektywy. Myślę, że właśnie od niej planowanie takich konsultacji powinno się rozpoczynać. Dobrze, że się na nich pojawiła.

Czy do Warszawy nie dałoby się zaprosić Angelique Kerber?

Nie, bo każda zawodniczka okres przygotowawczy rozgrywa po swojemu. Angie najlepiej czuje się w Puszczykowie, ma tam do swojej dyspozycji cały obiekt. Z nawierzchnią dywanową, której akurat my raczej unikamy, bo w tourze jest jej niewiele. Z Kerber, Karoliną Woźniacką czy Petrą Kvitovą dużo trenujemy podczas sezonu, poza nim każdy wybiera jednak własną ścieżkę. Pewnie gdybyśmy się uparli, moglibyśmy razem poćwiczyć także w grudniu, ale byłaby to bardziej sztuka dla sztuki.

Co w sztabie Agnieszki Radwańskiej mówi się o kryzysie i nieprawidłowościach w PZT? O blisko dwa miliony zmniejszono finansowanie związku, głos na ten temat zabierali już między innymi minister sportu Witold Bańka, trener Robert Radwański i wiele innych osób ze środowiska.

Na pewno taki klimat nikomu nie sprzyja i nie służy. Niedawno ze stanowiskiem pożegnał się wiceprezes Marcin Śmigielski. Taka sytuacja nie jest fajna, natomiast na łamach „Przeglądu Sportowego” nie chciałbym się zagłębiać w ten temat. Agnieszka funkcjonuje zupełnie niezależnie, a związek sam musi wewnętrznie poukładać sobie pewne sprawy. Mnie prywatnie żadne „polityczne” rozgrywki nie interesują. Myślę, że osób, z którymi obecnie współpracuję, również. Nie mamy w tym kierunku żadnych inklinacji.

Czy zwyciężczyni turnieju Masters, finalistka Wimbledonu, trzecia rakieta świata – a może w przyszłości ktoś z jeszcze większymi osiągnięciami – byłaby dobrym kandydatem na prezesa? Taka postać mogłaby łączyć, a nie dzielić. Na świecie się je wykorzystuje…

Nie chciałbym do kogokolwiek odnosić się personalnie, ale uważam, że szefem związku – nie tylko tenisowego – powinna być osoba otwierająca drzwi. Dobrym przykładem jest w futbolu pan Boniek. Jego nazwisko ułatwia załatwianie wielu spraw… A wracając na nasze podwórko, to nie wiem, czy Agnieszka kiedykolwiek chciałaby zostać prezesem. Nie zamierzam na ten temat dywagować. Wiem jednak, że ma mocne nazwisko i mogłaby pomóc w nawiązaniu kontaktów czy przyciągnięciu sponsorów. Tyle. Jej rola jest dziś jednak zupełnie inna i szybko się na pewno nie zmieni. Najważniejsze są sport i wyniki.

Czyli zwycięstwo w turnieju wielkoszlemowym.

Na pewno. I ona, i my – Tomek Wiktorowski, ja, Krzysiek Guzowski czy Jason Israelsohn, wszyscy dokładający do tych sukcesów drobne cegiełki – mamy takie marzenia. Nie staramy się napinać za wszelką cenę na Wimbledon, bo takie nastawienie przynosi zazwyczaj odwrotny skutek. W tenisie sukces przychodzi często w najmniej oczekiwanym momencie. Trzeba robić swoje, być profesjonalistą i walczyć. Przed Agnieszką dwa, trzy lata szans. Liczę, że którąś uda się wykorzystać.

Czy po Radwańskiej w polskim tenisie będziemy mieli pustynię?

Musimy zrobić wszystko, by do tego nie dopuścić. By uniknąć casusu Wojciecha Fibaka czy, patrząc szerzej, w sportach motorowych na przykład Roberta Kubicy. Choć nie ma co ukrywać, że takie ryzyko istnieje.

Jest duże?

Trudno powiedzieć. Mamy kilka utalentowanych, liczących się w świecie juniorek, ale przed nimi jeszcze daleka droga do sukcesów w dorosłym tenisie. Mam nadzieję, że za jakiś czas wypracujemy w kraju taki model, w którym nie będziemy się opierać na jednostkach. Jako trener chciałbym w przyszłości pracować z reprezentacją składającą się z kilku, kilkunastu zawodniczek rywalizujących na wysokim poziomie, mogących wspólnie trenować, nawzajem sobie pomagać i ciągnąć do góry.

Taka grupa – choć bardzo zróżnicowana – istnieje od lat w Rosji. Czeka pan na Marię Szarapową?

Chyba niespecjalnie. A powinienem?

Patrząc na dobro całego tenisa, pewnie tak.

Pod tym względem rzeczywiście będzie lepiej, gdy Maria wróci. Mimo dyskwalifikacji za doping mam dla niej olbrzymi szacunek za charakter i wszystko, co osiągnęła. Rozumiem także dyrektorów czy właścicieli turniejów. To marka, która szczególnie w kontekście odchodzącej na emeryturę Sereny będzie przyciągać kibiców na trybuny.

Po urlopie macierzyńskim zagrać ma także Azarenka.

I to również dobra informacja. Oczywiście oceniam je także jako rywalki. Agnieszka nigdy nie miała z nimi łatwo. Z Rosjanką grała równe, zacięte mecze, ale w większości jednak przegrane. Z Białorusinką bywały różne okresy, lecz Wika też zazwyczaj okazywała się niezwykle wymagającą przeciwniczką. Obie mogą nieźle namieszać, choć pierwsza wyjdzie na kort po blisko półtorarocznej przerwie, a druga po urodzeniu dziecka. Gdybym miał typować, kto odbuduje się szybciej, bardziej stawiałbym na awans Szarapowej.

Czy Maria zagrozi Kerber? Niemka obroni pierwszą pozycję w rankingu?

Angie czeka spore wyzwanie, choć oswoiła się już z ogromną presją i towarzyszącymi jej wymaganiami. Na pewno nie jest to zawodniczka w typie Kvitovej czy Keys, która na jakiś czas może zupełnie „zniknąć”. Nawet jeśli w którymś turnieju powinie jej się noga, poniżej pewnego poziomu nie spadnie. W najbliższych miesiącach będzie rozdawać karty.

Sama czy z kimś jeszcze?

W górę idzie Dominika Cibulkova. Mentalnie dorosła i cały czas ciężko trenuje. Coraz lepiej radzi sobie ze stresem i nerwami. Jej zwycięstwo w Singapurze nie było przypadkowe. Wcześniej w Madrycie i Wuhan dochodziła do finałów, w Eastbourne pokonała Agnieszkę i wygrała cały turniej. Czaiła się i w końcu jej kliknęło. W Mastersie się nie spaliła i poszła za ciosem. Ona też będzie groźna.

Zaraz po wakacjach? Czy po dwóch miesiącach urlopów w Australii zobaczymy ten sam układ co ostatnio?

Tego nikt nie przesądzi, kobiecy tenis jest nieprzewidywalny. Choć zawodniczki, o których przed chwilą wspomniałem, plus oczywiście Serena, będą w nowym sezonie głównymi kandydatkami do spektakularnych sukcesów. Wierzę, że w tym gronie znajdzie się także Aga. Wierzę, że mocno odpali!


http://eurosport.onet.pl/...e-odpali/g216je

Nie jest ważne by być lepszym niż ktoś inny, ale by być lepszym niż wczoraj.
"You don't have to be perfect, but you have to try hard. And I did all the time." - Elena Dementieva

Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Tagi tematu: aga, celt, dawid, odpali, wierze, wkrotce, ze


Podobne Tematy
Temat Autor Forum Odpowiedzi Ostatni post
Brak nowych postów Dawid Celt - wywiad dla tenispolski.tv
Cinek Rok 2015 0 2015-08-10, 22:01
Cinek
Brak nowych postów Dawid Celt: Radwańska miała już dość
Cinek Wywiady 0 2012-10-05, 15:10
Cinek
Brak nowych postów Dawid Celt: Radwańskie mają szansę!
Cinek Rok 2013 0 2013-08-28, 14:59
Cinek
Brak nowych postów Dawid Celt: Agnieszka na swój sposób to przeżywała
Cinek Rok 2016 0 2016-04-16, 23:23
Cinek
Brak nowych postów Dawid Celt: czegoś takiego dawno nie widziałem
Matus Rok 2014 0 2014-01-22, 17:31
Matus

Reklama

- Gem, set i mecz - Portal Tenisowy - button TakSięGra - AWARS
Mapa strony - sitemap

Forum o kobiecym tenisie - WTAtenis.pl


Mobilna wersja forum