top home
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie:
Normalna szerokość 1024px Mniejsza szerokość 780px Większa szerokość 1152px Mobilna wersja forum


Pokaż wyniki jako: Posty Tematy Zaawansowane
 Ogłoszenie 
Ciekawe linki - Aga Radwańska: Facebook, Instagram, Sina Weibo, Twitter, Strona internetowa; Ula Radwańska: Facebook, Instagram, Strona internetowa

Odwiedź Profil forum na Facebook'u i kliknij 'Lubie to!'.
Obserwuj Twittera forum;

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: Matus
2014-05-14, 12:10
Cinek  Rewolucjo trwaj



Aga czy Ula?: Aga i Ula
Pomógł: 5 razy
Wiek: 28
Dołączył: 09 Kwi 2009
Posty: 21035
Skąd: VVaryniol

Link do postu Wysłany: 2012-09-20, 02:08

Którą rakietą jest Agnieszka Radwańska?

Trzecią, czwartą, piątą albo szóstą. Zdaniem niektórych – może nawet jedenastą czy dwunastą. Ranking mówi, że mieści się na podium, ale w nienaganność jego funkcjonowania nie wierzą nawet najbardziej naiwni. Są też tacy, którzy obowiązującym zestawieniem jawnie gardzą.

Jeśliby zawierzyć rankingowi WTA Tour, Serena Williams byłaby czwartą tenisistką globu, choć nikt o zdrowych zmysłach nie kwestionuje jej hegemonii. Skoro zestawienie nie potrafi wskazać najsilniejszej, to jakim sposobem miałoby obiektywnie rozstrzygnąć, które miejsce zajmuje Radwańska, stale dryfująca między finałami a porażkami we wczesnych rundach turniejów? No właśnie – nie jest w stanie.

Niedawno zapanował trend, żeby krakowiankę wypychać jak najdalej. Dla wielu trzecie miejsce Polki w zestawieniu jest niedopuszczalne, więc tworzą własne klasyfikacje, które, ich zdaniem, znacznie dokładniej oddają sytuację w kobiecym tenisie. Rekord w korygowaniu zakłamań oficjalnego rankingu pobiła Katarzyna Nowak. Była tenisistka, która od kilku lat współpracuje z Polsatem w roli komentatorki, czołową rakietę w kraju zdegradowała niezwykle, albowiem nie tylko wygoniła krakowiankę z dziesiątki, ale i obsztorcowała ją od pięt po czoło.

W wywiadzie dla „Przeglądu Sportowego” Nowak rozsmarowała koleżankę po fachu w sposób brutalny, nie używając eufemizmów, nie szczędząc szorstkiego języka, nie zaprzątając sobie głowy dbaniem o względną obiektywność swojej perory. Na samym początku wysnuła wniosek, iż Radwańska potrafi grać wyłącznie z tymi zawodniczkami, które już przy ledwie zauważalnym skomplikowaniu wymian „biją w plandekę”, czyli z siermiężnymi tłuczkami, jakich w cyklu WTA nie brakuje. Na koniec wytknęła krakowiance, że ta śmie uskarżać się na zmęczenie i urazy, co, zdaniem Nowak, świadczy wyłącznie o złym przygotowaniu do sezonu. Po drodze zaś podzieliła się ciekawą refleksją – stwierdziła, iż finalistka Wimbledonu nie tylko nie zasługuje na miejsce na podium zestawienia, lecz nie nadaje się nawet do pierwszej dziesiątki. Była tenisistka połączyła swoje zdolności wróżbiarskie z arytmetycznymi i doszła do wniosku, że za jakieś pół roku Radwańskiej w topowej dziesiątce już nie będziemy oglądać. Żeby nie zostać posądzoną o herezję, musiała zauważyć, iż jedynie „sucho ocenia fakty”.

Nowak na tenisie zęby zjadła, więc niekompetencji zarzucić jej nie wypada. Ale stronniczość, złośliwość i zawiść, niezależnie od ich pobudek, piętnować można, a nawet trzeba. A zatem – po kolei.

Jedyną zawodniczką subtelnie muskającą piłki, z którą Radwańska wyraźnie sobie nie radzi, jest Petra Cetkovska (przegrała z nią wszystkie cztery mecze). Pozostałe, z którymi regularnie miewa kłopoty, zaliczają się do grona uderzających potwornie silnie: Williams, Azarenka, Kvitova, Kuzniecowa. Zawodniczki, na których Radwańska potykała się ostatnio (Pironkowa, Goerges, Li, Goworcowa oraz Vinci), znajdują się gdzieś pomiędzy – ani nie bombardują z głębi kortu, ani nie popisują się niebywałym czuciem i wielkim sprytem. Krakowianka przegrała z nimi z powodu chimeryczności i obniżki formy, a nie dlatego, że aktualne możliwości pozwalają jej jedynie na pokonywanie lekkomyślnych tłuczków i przeciętniaków.

Nowak nie mogła darować krakowiance, iż urazy dopadają ją już w sierpniu, jeszcze przed rozpoczęciem ostatniego turnieju wielkoszlemowego w roku. Myliła się. Polka utyskiwać na różnorakie boleści zaczęła znacznie wcześniej. Już w kwietniu wymiękały jej plecy – jak co roku, gdy przychodzi jej mierzyć się z mączką – a przed czerwcowym Wimbledonem krakowianka czuła się wyczerpana wymagającym sezonem, choć ten był dopiero kawałek za półmetkiem. Nowak, ubliżając Polce, zasugerowała, by zerknąć na Federera, któremu żadne dezolacje się nie zdarzają, a i narzekań wypełzających z jego ust się nie doświadczy. Problem w tym, iż Szwajcar zdaje się jedynym bóloodpornym zawodnikiem w naszych czasach. Spójrzmy lepiej na innych tytanów: Nadala kontuzje wycinają od lat, w tym roku uczyniły to na początku lipca; Djoković swój fenomenalny ubiegłoroczny sezon okrasił końcówką godną inwalidy, od połowy września zjawiał się na kortach jedynie dla przyzwoitości. Jeżeli niedorównywanie pod względem wytrzymałości Federerowi świadczy o słabości, to Polka rzeczywiście jest mięczakiem i malkontentem, podobnie jak większość zawodniczek w stawce.

Pozostaje jeszcze kwestia rankingu. Radwańska może w najbliższych miesiącach sporo punktów stracić, wydaje się zatem przesądzone, iż wyprzedzi ją Williams, pewnie także Errani, może Kerber. Kvitova od wielu miesięcy uderza przeciętnie (nie licząc jej zrywu sprzed US Open), a po znakomitej końcówce ubiegłego sezonu i przyzwoitym początku tego nie ma prawa spodziewać się, iż z taką grą punkty rankingowe doczłapią do niej same. Li dysponuje potencjałem, by regularnie okładać się z najlepszymi w wielkoszlemowych finałach, lecz, paradoksalnie, jej bolączką jest nieregularność. Chinka przed nowojorskim turniejem spisywała się świetnie, ale paręnaście dni później poległa w starciu z 89. na świecie Laurą Robson. Stosur zdaje się znajdować w dołku, z którego wyjść będzie jej bardzo ciężko. Od majowego półfinału Rolanda Garrosa nie osiągnęła żadnego przyzwoitego wyniku (choć muszę przyznać, że w starciu z Azarenką w Nowym Jorku zaprezentowała się świetnie). Z kolei z zawodniczek, które drapią w bramy wejściowe do pierwszej dziesiątki, groźniejsze od Polki wydają się jedynie Ivanović i nieobliczalna Cibulkova. Serbka z wolna zaczyna dobijać do formy, przy pomocy której swego czasu wyszarpała fotel liderki. Słowaczka zdaje się rozpędzać i jeśli poprawi grę w turniejach wielkoszlemowych, wkrótce wedrze się do ścisłej czołówki.

Nie trudno policzyć, że w najgorszym wypadku za kilka miesięcy Radwańska znajdzie się pod koniec pierwszej dziesiątki. Żeby z niej wypadła, musiałyby się sprzysiąc przeciwko niej wszelkie siły nieczyste, a w kobiecym topie powinno dojść do trzęsienia ziemi. To jednak już nastąpiło, w sezonie bieżącym. Wierzchołek klasyfikacji wygląda na wykrystalizowany i logika nakazuje oczekiwać stabilności.

Nie wiem, czego efektem jest tak karcąca – i oderwana od rzeczywistości – ocena Nowak. Może komentatorka wyjątkowo nie przepada za Radwańską prywatnie, może nie potrafi przebaczyć jej wpadki z igrzysk, a może za pomocą ostrej nagany goi rany niespełnienia, które zostały na jej psychice po zakończeniu kariery tenisistki? Nowak osiągnęła opus magnum, wspinając się na 47. miejsce na świecie. Na więcej nie pozwolił jej talent. Radwańska życiowe osiągnięcie Nowak poprawiła, gdy miała 18 lat.

W krytyce dziennikarka Polsatu nie jest jednak odosobniona – wcześniej krakowiankę wypchnął z rankingowego podium, choć w znacznie bardziej cywilizowany sposób, Bohdan Tomaszewski. Polkę od wielu tygodni piętnują – mniej lub bardziej dotkliwie – także inni dziennikarze oraz kibice. Wszyscy doszukują się niechęci w jej kortowych poczynaniach, pyszałkowatości w wypowiedziach, leserstwa podczas treningów. Po nieudanym występie na igrzyskach stała się wrogiem narodu – w końcu zbeszcześciła jedną z niewielu olimpijskich szans medalowych. Zaraz potem zaczęto wygrywać wszystkim już znane i dobrze osłuchane melodie – że jej ojciec, Robert, to zagorzały zwolennik PiS-u, że Radwańska niepotrzebnie angażuje się politycznie, że zachowuje się prowincjonalnie.

Doszło do sytuacji tragikomicznej, albowiem krakowianka poprawiła w tym roku większość najlepszych wyników w karierze – niemal otarła się o prowadzenie w rankingu, osiągnęła finał Wimbledonu i wygrała turniej w Miami, określany piątą lewą Wielkiego Szlema – a krytykowana jest może nawet intensywniej niż przed rokiem czy dwoma laty. Ważniejsze od sportu stają się sprawy polityczne i pozakortowe, na podstawie których bagatelizuje się niezwykłe dokonania Polki. Co tam Wimbledon, lepiej dowiedzmy się, czy Radwańska przypadkiem nie klęczała nad grobem Lecha Kaczyńskiego.

Szczęśliwie, w tenisie wszystko jest policzalne. I ranking nie jest wymysłem grupy zwariowanych arbitrów, którzy wystawiają noty graczom i na ich podstawie przyznają numerki. W zestawieniu uwzględnia się bezduszne wyniki, które osiąga się na przestrzeni dwunastu miesięcy, a zatem nie w przypadkowym okresie obniżki formy, który na potrzeby wywiadu wskazała Nowak. Klasyfikacja – choćby w danym momencie wydawała się najbardziej niesprawiedliwą w dziejach – oddaje rzeczywisty stan rzeczy. Nawet jeżeli ktoś uważa, że Caroline Wozniacki nigdy nie zasłużyła na jedynkę, a tym bardziej na ukończenie dwóch kolejnych sezonów na pozycji liderki. Nawet gdy niepodzielnie panująca Williams zajmuje dopiero czwartą lokatę.

A zatem – wyjaśnię postawioną w tytule wątpliwość. Trzecią. Agnieszka Radwańska jest trzecią rakietą świata.

http://www.tenisklub.pl/a...szka_radwanska/

Nie jest ważne by być lepszym niż ktoś inny, ale by być lepszym niż wczoraj.
"You don't have to be perfect, but you have to try hard. And I did all the time." - Elena Dementieva


Aga czy Ula?: Aga i Ula
Pomógł: 1 raz
Wiek: 54
Dołączył: 14 Kwi 2009
Posty: 6121
Skąd: Sosnowiec/Gliwice

Link do postu Wysłany: 2012-09-20, 08:36

Łał -ale felieton! Ciekawe czy będzie rekontra ze stron Polsatowych :) )))
Całość jest bardzo dobra; najlepsze podsumowanie.
Brawo mister Domaradzki!

plastras
stalion  



Aga czy Ula?: Aga
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 27 Sie 2009
Posty: 2437
Skąd: Katowice

Link do postu Wysłany: 2012-09-20, 11:53

Fajny tekst. Kasiunia juz pewno sie cala gotuje ze zlosci. Ale chyba nikt nie ma watpliwosci, ze Aga nawet jesli w tym roku by przegrala wszystkie mecze do konca to i tak nie wypadnie z osemki i bedzie to jej najlepszy sezon w karierze. Natomiast te wzmianki o Cibulkovej i Ivanovic tez troche bez sensu. Ana od czterech lat wraca do formy i jakos wrocic nie moze, a Dominika tez ciagle blisko dziesiatki,a ciagle jej przelamac nie potrafi. Wiec one chyba nie sa az takim zagrozeniem dla pozycji Agi.
kiriosz  



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 06 Sie 2010
Posty: 2802

Link do postu Wysłany: 2012-09-20, 15:15

Świetny artykuł, brawo ;-)


Aga czy Ula?: Aga i Ula
Wiek: 27
Dołączyła: 31 Sie 2012
Posty: 134

Link do postu Wysłany: 2012-09-20, 21:47

Bardzo fajnie się to czyta :mrgreen:


Dołączył: 11 Kwi 2009
Posty: 3505

Link do postu Wysłany: 2012-09-30, 08:08

Sytuacja na starcie Pekinu
1 Vika Azarenka 31/07/1989 BLR 5 9960
2 Maria Sharapova 19/04/1987 RUS 5 8440
3 Serena Williams 26/09/1981 USA 0 7900
4 Agnieszka Radwanska 06/03/1989 POL 5 7020
5 Petra Kvitova 08/03/1990 CZE 80 6595
6 Angelique Kerber 18/01/1988 GER 5 5225
7 Sara Errani 29/04/1987 ITA 5 4855
8 Na Li 26/02/1982 CHN 5 4650
9 Samantha Stosur 30/03/1984 AUS 5 4400
10 Marion Bartoli 02/10/1984 FRA 5 3565
11 Caroline Wozniacki 11/07/1990 DEN 5 3450
12 Ana Ivanovic 06/11/1987 SRB 80 2975
13 Dominika Cibulkova 06/05/1989 SVK 5 2925
14 Nadia Petrova 08/06/1982 RUS 5 2845
15 Roberta Vinci 18/02/1983 ITA 5 2405
16 Maria Kirilenko 25/01/1987 RUS 5 2373
17 Kaia Kanepi 10/06/1985 EST 0 2249
18 Lucie Safarova 04/02/1987 CZE 5 2215
19 Varvara Lepchenko 21/05/1986 USA 80 1865
20 Ekaterina Makarova 07/06/1988 RUS 5 1766
21 Julia Goerges 02/11/1988 GER 5 1760
22 Yanina Wickmayer 20/10/1989 BEL 5 1680
23 Jie Zheng 05/07/1983 CHN 5 1630
24 Jelena Jankovic 28/02/1985 SRB 5 1626
25 Tamira Paszek 06/12/1990 AUT 80 1552
26 Yaroslava Shvedova 12/09/1987 KAZ 80 1551
27 Sabine Lisicki 22/09/1989 GER 5 1513
28 Sorana-Mihaela Cirstea 07/04/1990 ROU 5 1506
29 Urszula Radwanska 07/12/1990 POL 5 1490
30 Klara (Koukalova) Zakopalova 24/02/1982 CZE 0 1475
31 Su-Wei Hsieh 04/01/1986 TPE 80 1456
32 Christina McHale 11/05/1992 USA 5 145
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Tagi tematu: 2012, agnieszki, dyskusje, na, rankingu, temat


Podobne Tematy
Temat Autor Forum Odpowiedzi Ostatni post
Brak nowych postów Ogłoszenie: Dyskusja na temat rankingu
Matus Turnieje 13 2012-11-05, 06:54
Aryman3
Brak nowych postów Ogłoszenie: Dyskusja na temat rankingu WTA
Matus Turnieje 39 2012-07-10, 08:46
Aryman3
Brak nowych postów Przyklejony: Dyskusje na temat rankingu Agnieszki 2018
Cinek Ranking 1 2018-01-14, 09:43
jankovic
Brak nowych postów Przyklejony: Dyskusje na temat rankingu Urszuli w r. 2016...2019
Aryman3 Ranking 15 2019-04-02, 08:37
plastras
Brak nowych postów Przyklejony: Punkty zaliczane do rankingu singlowego Uli
Cinek Ranking 9 2013-05-02, 12:37
Cinek

Reklama



Forum o kobiecym tenisie - WTAtenis.pl



Mapa strony - sitemap

Mobilna wersja forum