top home
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie:
Normalna szerokość 1024px Mniejsza szerokość 780px Większa szerokość 1152px Mobilna wersja forum


Pokaż wyniki jako: Posty Tematy Zaawansowane

Poprzedni temat «» Następny temat
Cinek  Rewolucjo trwaj



Aga czy Ula?: Aga i Ula
Pomógł: 5 razy
Wiek: 29
Dołączył: 09 Kwi 2009
Posty: 21036
Skąd: VVaryniol

Link do postu Wysłany: 2009-05-23, 18:58 Jestem ojcem i muszę bronić swoich córek

O ostatnich kontrowersjach wokół turnieju Warsaw Open z Robertem Radwańskim, ojcem i trenerem Agnieszki i Urszuli, rozmawia Hubert Zdankiewicz.

Hubert Zdankiewicz: Subiektywnie
Musiałem zareagować, bo wszystkie dotychczasowe publikacje na ten temat były sterowane przez otoczenie Radwańskich - tłumaczył Stefan Makarczyk.

Tłumaczył powody, dla których zdecydował się ujawnić mediom treść swojej korespondencji z ojcem Agnieszki. Jak łatwo jest obrzucać ludzi błotem (ciśnie się na usta brzydsze słowo), panie dyrektorze. Swoim czwartkowym wystąpieniem za jednym zamachem dowalił pan i Radwańskim, i trójce dziennikarzy.

Wina mediów polegała na tym, że opublikowaliśmy to, co OBAJ mieliście z panem Robertem (zwanym Piotrem) do powiedzenia. Byliśmy nieobiektywni? OK. Niech panu będzie. Skupmy się więc dla odmiany na faktach. A te są takie, że strzelając do otoczenia Agnieszki, strzelił pan przy okazji samobója.

Nie da się ukryć, że Radwańscy również stracili. W końcu to oni pierwsi poskarżyli się mediom, a ich wizerunek w oczach polskich kibiców mocno przez całą tę aferę ucierpiał. Pan jednak stracił dużo więcej - wiarygodność w oczach innych tenisistek, ich rodziców i menedżerów.

Ciekawe, co pomyślą, gdy usłyszą o tej sprawie? A usłyszą - co do tego nie mam wątpliwości. Nie będę zdziwiony, gdy okaże się, że za rok żadna szanująca się zawodniczka nie zechce przyjechać do Warszawy.

No, chyba że za naprawdę duże startowe.

---

Więc jednak żądał Pan pieniędzy za grę Agnieszki w Warsaw Open?
Jak to jednak? Nie rozumiem dlaczego część mediów zachowuje się, jakby dyrektor Makarczyk odkrył nagle Amerykę, ujawniając fragment naszej e-mailowej korespondencji. Ja przecież nie ukrywałem, że były między nami jakieś ustalenia, z których on się po prostu nie wywiązał.

Stefan Makarczyk twierdzi, że to nieprawda. Utrzymuje, ponadto, że wszystkie uczestniczki Warsaw Open, włącznie z Rosjanką Marią Szarapową, grają za darmo.
Jasne, przyjechały tu, bo kochają Warszawę. Albo dla pięknych oczu dyrektora turnieju. Wie pan, co by było, gdybym wszedł do restauracji na kortach Rolanda Garrosa i powtórzył to w obecności Federera, Nadala, sióstr Williams i całej reszty tenisowego świata? Ze śmiechu pospadaliby z krzeseł. Ja zresztą również mam e-maile od pana Makarczyka, mówiłem to już wczoraj. Mógłbym więc bez trudu udowodnić, że nie mówi prawdy. Nie będę się jednak zniżał do tego poziomu. Mogę je pokazać, ale w sądzie.

Chce Pan podać organizatorów do sądu?
Jeszcze nie zdecydowałem, ale biorę to pod uwagę. Pan Makarczyk naruszył przecież tajemnicę korespondencji handlowej. Jednego jestem pewien - moje córki nigdy nie zagrają w żadnym turnieju, który on zorganizuje.

Potrzebna była ta cała awantura?
Jeśli chodzi o mnie, to mógłbym oczywiście nie reagować na wszystkie złośliwości ze strony organizatorów. Jestem jednak ojcem i muszę bronić swoich córek. To chyba oczywiste. Przy okazji powiem panu ciekawostkę. Hiszpan Fernando Verdasco [półfinalista Australian Open - red.] ma indywidualny kontrakt z Audi i na żadnym turnieju nie ma problemów z wjazdem na parking. Sponsorom, nawet tym z konkurencji, jakoś jego auto nie przeszkadza.

Straciliście jednak przez to zamieszanie sporo sympatii u polskich kibiców...
Właśnie o to chodziło panu Makarczykowi. Ujawnił w dodatku swoje rewelacje w chwili, gdy byliśmy w samolocie do Paryża i nie mogliśmy się bronić. Zachował się bardzo nieładnie. Wykorzystał fakt, że większość ludzi w Polsce nie zna reguł rządzących zawodowym tenisem. Dla Polski graliśmy niedawno w Gdyni, w Pucharze Federacji z Japonią. Za darmo, trzeba to podkreślić. W Warszawie chcieliśmy natomiast wystąpić na takich samych zasadach jak inni. Czy to coś złego? Tenis to nasza praca. Proszę sobie wyobrazić taką sytuację. Wzywa pana szef i mówi, że jest kryzys, więc nie wypłaci panu połowy pensji. Liczy na zrozumienie, bo wasi czytelnicy nie mogą przecież nie dostać swojej ulubionej gazety. A później okazuje się, że wypłacił po cichu wszystko pana kolegom. Co by pan zrobił?

Makarczyk zawsze Wam jednak pomagał. W 2006 r. dał Agnieszce i Uli dzikie karty do J&S Cup [poprzednik Warsaw Open - red.]. Można było się zrewanżować.
Przypominam, że ten turniej to nie prezent od Świętego Mikołaja, tylko prywatne przedsięwzięcie firmy menedżerskiej Octagon i pana Makarczyka. Nie zorganizowali go tylko dlatego, że kochają nasz kraj. To jest biznes. A co do wdzięczności. Jedynym człowiekiem w Polsce, któremu coś zawdzięczamy, jest Ryszard Krauze, który przez ładnych parę lat wspierał nas w ramach programu PZT Prokom Team. Poza tym do wszystkiego doszliśmy sami. Dzięki wieloletniej ciężkiej pracy i ogromnym pieniądzom, które nasza rodzina zainwestowała w kariery Agnieszki i Uli. Nie jesteśmy żadnym dobrem narodowym.

Źródło: http://polskatimes.pl/

Nie jest ważne by być lepszym niż ktoś inny, ale by być lepszym niż wczoraj.
"You don't have to be perfect, but you have to try hard. And I did all the time." - Elena Dementieva

Cinek  Rewolucjo trwaj



Aga czy Ula?: Aga i Ula
Pomógł: 5 razy
Wiek: 29
Dołączył: 09 Kwi 2009
Posty: 21036
Skąd: VVaryniol

Link do postu Wysłany: 2009-05-23, 19:01

No i jak dla mnie, artykuł ten jest odpowiednią puentą na cały ten temat.

Nie jest ważne by być lepszym niż ktoś inny, ale by być lepszym niż wczoraj.
"You don't have to be perfect, but you have to try hard. And I did all the time." - Elena Dementieva

piterus  <-po prostu Piotrek


Aga czy Ula?: Roma
Pomógł: 1 raz
Wiek: 25
Dołączył: 11 Kwi 2009
Posty: 7652
Skąd: lubelszczyzna

Link do postu Wysłany: 2009-05-23, 20:35

Fajne to twoje omawianie i komentowanie cytatów
Ale nie rób tek więcej proszę
Cinek  Rewolucjo trwaj



Aga czy Ula?: Aga i Ula
Pomógł: 5 razy
Wiek: 29
Dołączył: 09 Kwi 2009
Posty: 21036
Skąd: VVaryniol

Link do postu Wysłany: 2009-05-23, 20:53

A czemu? Można tak robić.

Nie jest ważne by być lepszym niż ktoś inny, ale by być lepszym niż wczoraj.
"You don't have to be perfect, but you have to try hard. And I did all the time." - Elena Dementieva

piterus  <-po prostu Piotrek


Aga czy Ula?: Roma
Pomógł: 1 raz
Wiek: 25
Dołączył: 11 Kwi 2009
Posty: 7652
Skąd: lubelszczyzna

Link do postu Wysłany: 2009-05-23, 20:58

dobra cofam post ale to śmisznie wyglada



Aga czy Ula?: Ulcia
Wiek: 41
Dołączył: 25 Kwi 2009
Posty: 3396
Skąd: Gdynia

Link do postu Wysłany: 2009-05-23, 21:16

Fajna historia.


Agnieszka i Urszula Radwańska
peny 


Dołączył: 15 Kwi 2009
Posty: 23

Link do postu Wysłany: 2009-05-23, 22:43

Radwański może i miał kilka niefortunnych wypowiedzi, ale w gruncie rzeczy to twardo stąpający po ziemi i rozsądny facet. Cały ten szurnięty Makarczyk i Polsat próbowali ukazać obraz mściwej i "lecącej" na kasę rodziny Radwańskich. Po prostu żal... Mam tylko szczerą nadzieję, że zmieni się dyrektor warszawskiego turnieju, bo pan Makarczyk to dla mnie kupa wiadomo czego...
Zastanawiam się czy i kiedy w naszym kraju dziennikarstwo tenisowe osiągnie jako taki poziom.
MaRQs  Persona non grata



Aga czy Ula?: Tylko Aga!
Pomógł: 1 raz
Wiek: 30
Dołączył: 09 Kwi 2009
Posty: 6873
Skąd: Upper Silesia

Link do postu Wysłany: 2009-05-23, 22:52

Radwański to facet mega inteligentny. Mi się podoba jego podejście do tenisa. Facet wie, co gada.

Bardzo dobrze, ze Agnieszka i Ula nie mają umowy z jakas odzieżówką. ZObaczmy przykład Woźniackiej i Adidasa, dziewczyna musi grać tam gdzie jej karzą, musi jeżdzić na imprezki, oczywiscie na takie, na ktore karze przyjechac firma. Sam Woźniacki mówil, ze Karolina jest Dunką dla wzgledów marketingowych. Bez komentarza.

Wywiad z Łukaszem Kubotem wg mnie jest puentą na cały ten smród.

piterus  <-po prostu Piotrek


Aga czy Ula?: Roma
Pomógł: 1 raz
Wiek: 25
Dołączył: 11 Kwi 2009
Posty: 7652
Skąd: lubelszczyzna

Link do postu Wysłany: 2009-05-24, 07:01

I aga bez sponsora zagrała w WTA 24 mecze a Karoline 46. W następnym roku to się odbije...
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Tagi tematu: bronic, corek, jestem, musze, ojcem, swoich


Podobne Tematy
Temat Autor Forum Odpowiedzi Ostatni post
Brak nowych postów Wiktorowski: Do Australii nie jedziemy się bronić
sowisko Wywiady 0 2012-12-12, 20:26
sowisko
Brak nowych postów Agnieszka o swoich początkach i autopromocji.
kamil6113 Video poza kortem 0 2011-07-13, 10:41
kamil6113
Brak nowych postów Radwańska: człowiek najlepiej uczy się na swoich błędach
Cinek Rok 2017 0 2017-07-06, 00:07
Cinek
Brak nowych postów Wiktorowski: Gdy Agnieszka pracowała z ojcem
Cinek Wywiady 0 2013-10-22, 18:20
Cinek
Brak nowych postów Fibak: Układ Radwańskiej z ojcem już się wypalił
daro97 Wywiady 5 2011-08-09, 08:59
plastras

Reklama



Forum o kobiecym tenisie - WTAtenis.pl

Mobilna wersja forum