top home
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie:
Normalna szerokość 1024px Mniejsza szerokość 780px Większa szerokość 1152px Mobilna wersja forum


Pokaż wyniki jako: Posty Tematy Zaawansowane
 Ogłoszenie 
Ciekawe linki - Aga Radwańska: Facebook, Instagram, Sina Weibo, Twitter, Strona internetowa; Ula Radwańska: Facebook, Instagram, Strona internetowa

Odwiedź Profil forum na Facebook'u i kliknij 'Lubie to!'.
Obserwuj Twittera forum; Jesteśmy też na Tumblr

Poprzedni temat «» Następny temat


Aga czy Ula?: Aga i Ula
Pomógł: 1 raz
Wiek: 52
Dołączył: 14 Kwi 2009
Posty: 4168
Skąd: Sosnowiec/Gliwice

Link do postu Wysłany: 2017-10-11, 09:47 Lech Sidor o Agnieszce i Jej Teamie, i nie tylko

Wrzucam wywiad Sidora z dzisiejszego (11.10) PS, bo wbrew tytułowi dużo więcej jest o Adze i Jej teamie niż Halep. (buziaków Sidor nie rozdaje...)

LECH SIDOR: HALEP JEST JAK DAWNA RADWAŃSKA. PIORUNA NIE MA, ALE ZASŁUGUJE NA SZACUNEK

- Simona Halep ma kilka wspólnych cech z Agnieszką Radwańską - mówi podsumowując sezon i oceniając ostatnie zmiany w czołówce rankingu WTA Lech Sidor, były mistrz i reprezentant kraju, a dziś trener i komentator Eurosportu. Jego zdaniem dla krakowianki turniej w Hongkongu będzie piekielnie ważny.

BARTOSZ GĘBICZ: Sezon w kobiecym tenisie dobiega powoli końca, ale w czołówce w ostatnich tygodniach sporo zmian. Od lipca mamy już czwartą liderkę rankingu WTA. Jakie zdanie ma pan o Simonie Halep? Czy to jedynka "prawdziwa", na dłużej, z potencjałem na wielkoszlemowe zwycięstwa, czy raczej sztucznie wykreowana, o której wkrótce zapomnimy?
LECH SIDOR: Rumunkę na pewno darzę szacunkiem za pracowitość, waleczność, wytrwałość i upór. To ten sam gatunek co Karolina Woźniacka. Za te wszystkie dobre cechy charakteru dostała teraz nagrodę. Musimy jednak pamiętać także o innych towarzyszących temu wydarzeniu okolicznościach. Bo to jest jednak mimo wszystko trochę fałszywy numer jeden. Halep pozostaje silna także słabością innych. Nie znalazła się na szczycie, gdy dookoła niej było 20 mocnych dziewczyn. Została liderką teraz, gdy Serena jest po porodzie, Azarenka z dzieckiem trochę dłużej, Szarapowa - nie zagłębiam się w szczegóły - przeszła to, co przeszła. Nie wspominam już o mniejszych czy większych kłopotach innych tenisistek. Simonę oceniam jako wspaniałego "robotnika". Nie ma w ręku pioruna, nie ma takich warunków fizycznych jak rywalki, ale w tym towarzystwie radzi sobie zaskakująco dobrze. No i jeszcze jedno: przeszła kiedyś operację, zmniejszyła biust, poświęciła kawałek siebie. Widać, że na sporcie i wynikach bardzo jej zależy.
Wygra wkrótce coś wielkiego?
Nie wiem, choć gdybym miał obstawiać, takiej drugiej szansy jak w tym roku w Paryżu może już w szlemach nie dostać. Ten turniej mógł być czymś takim jak Wimbledon 2012 dla Agnieszki Radwańskiej. Tylko że tam Polka trafiła w finale na Serenę i choć była blisko, nie miała w ostatecznym rozrachunku szans na sukces. Halep grała z Ostapenko, którą powinna pokonać. Powinna, ale się nie udało. Ona każdy turniej musi od początku do końca wybiegać. Nie ma znaczenia, czy jest to Roland Garros, Indian Wells czy Pekin. Nie ma znaczenia, czy drabinka na 128, 96 czy 64 zawodniczki. Na siedem, sześć czy pięć spotkań. Każdy występ jest dla niej trudny, w każdym od startu do mety musi się prezentować absolutnie na sto procent. Wyniki świadczą, że nie jest to łatwe. Jej styl jest bardzo energochłonny. W większości imprez dochodzi daleko, notuje tylko pojedyncze wpadki jak kiedyś najlepsza Radwańska, ale na finiszu prawie zawsze czegoś później brakuje... Tenis kobiet to jednak złożona, skomplikowana dyscyplina, więc nie wykluczam oczywiście, że karta się odwróci, a Halep zwycięży w Australii i potem na przykład we Francji.

Wspomniał pan, że gra równo, jak kiedyś Agnieszka. Zatrzymajmy się przy Polce. Jak ważny jest z jej punktu widzenia ostatni w sezonie turniej w Hongkongu?
Moim zdaniem piekielnie ważny! Gdyby udało się go wygrać, Radwańska wskoczyłaby od razu na inny poziom mobilizacji. Dostałaby na jesień potężny "strzał optymizmu". Rok bez sukcesów jest strasznie demotywujący, a taka zawodniczka musi być, powiem brzydko i ostro, chamsko twarda, żeby dobrze przygotować się do kolejnego sezonu. Nie oszukujmy się, łatwiej już nie będzie. Ona musi teraz pracować więcej niż kiedyś. Nie chodzi oczywiście o same roboczogodziny, ale o jakość, także o to, co dzieje się dookoła. Trzeba wszystko dokładnie i rozsądnie zaplanować, trzeba się zdrowotnie zabezpieczyć, postawić tamę dla infekcji i zarazków. Z tym było ostatnio bardzo źle.

Tenisiści podróżują po całym świecie i łapią różne wirusy...
Miejscowi uważają pewne miejsca za bajkę, a dla zawodowego tenisisty to czasami jest chlew. Gdy organizm jest zmęczony i żużyty, zawsze łatwo może złapać syf. Wszystko jest dla ludzi, ale pewne rzeczy trzeba umiejętnie organizować i dozować. Moim zdaniem miniony sezon to w przypadku Radwańskiej była zdrowotna katastrofa! Rezygnacja bez gry z pięciu turniejów plus jeszcze problemy w innych nie wystawiają niestety dobrego świadectwa ekipie towarzyszącej Agnieszce. Wiadomo, zawsze może się zdarzyć grypa czy problem ze stopą, ale to mogą być jedna czy dwie imprezy. Krakowianka była zawodniczką, która w karierze długo nie miała praktycznie żadnych przerw, a jeśli już, to załatwiała wszystko właściwie po sezonie. Tymczasem teraz system odpornościowy praktycznie przestał działać.

Co trzeba zrobić, by było lepiej?
Przede wszystkim analizować i poprawiać, a nie opierać się na rutynie. Jeśli byliśmy po dziesięć razy w tym samym miejscu, mieście, turnieju, to już wszystko wiemy i zjedliśmy wszystkie rozumy... Błąd, nie tędy droga! Gdyby to był futbol, gdybyśmy mieli piłkarską Radwańską, nie byłoby zmiłuj i przebacz. Magiera wyleciał z Legii, Ancelotti z Bayernu, tam nikt się z nimi nie patyczkował. Brakuje wyników, więc ciebie też nie ma. I żeby nie było, że krytykuję trenera Tomasza Wiktorowskiego. Nie o to chodzi. Kiedyś bardzo Agnieszce pomógł, już sama jego obecność na trybunach wprowadzała spokój i od strony psychologicznej była najlepszą rzeczą, jaka mogła się zdarzyć. Ale po takim sezonie moim zdaniem nie można udawać, że świeci słońce gdy widać, że pada deszcz.

Radwańska spadła w rankingu...
To akurat najmniejsze zmartwienie. Radwańska gdy będzie w odpowiedniej formie, może wygrać turniej nawet występując bez żadnego rozstawienia. Ja to wiem, ona tym bardziej. Tylko trzeba zrobić wszystko, by w tej formie się znalazła. Także, a może przede wszystkim, fizycznie.

Czyli tu są przede wszystkim rezerwy?
Odpowiem tak - Sidor też mógłby zostać trenerem Realu i pewnie trzy czy cztery mecze udałoby mu się nawet wygrać. Tu by krzyknął vamos, tam jedziemy na cieniasów, gdzie indziej poprosił o odpowiednią komunikację w obronie i z Ronaldo w składzie przez chwilę by sobie poradził. Do pierwszego kryzysu. Dobrych szkoleniowców poznaje się jednak nie po tym, jak pracują gdy idzie, ale co robią, gdy wszystko się sypie. To w tenisie dotyczy szczególnie trenerów przygotowania fizycznego i fizjoterapeutów. Główny coach pełni nieco inną rolę, czasami ma pójść z zawodnikiem czy zawodniczką na kawę czy na piwo, jest do jej dyspozycji 24 godziny na dobę, dziewczyna czy chłopak musi po prostu go lubić. Trenera od ogólnorozwojówki nikt lubić nie musi, tu powinno być rozliczanie na czystych zasadach i na poziomie efektów. Jest dobry wynik w Australii, potem kiła mogiła, ale na French Open znów się odbudowujesz i wracasz do gry... O, to facet naprawiłeś i jesteś gość! Podtrzymywanie wysokiego poziomu jest w miarę proste, prawdziwy fachowiec musi działać przede wszystkim w sytuacjach kryzysowych. Tego w teamie Radwańskiej na razie nie dostrzegam.

Ale nadchodzi czas próby.
Zgadza się. Ona swej klasy nie straciła. Wciąż może wygrywać wielkie turnieje. Mimo słabszych wyników ciągle jest grupa zawodniczek, która się jej boi. Mniejsza niż kiedyś, ale jest. W tym sezonie Agnieszka też parę razy spuściła rywalkom łomot. Tyle że w trudnych meczach, gdy musiała pokazać przynajmniej 80-85 procent możliwości, najczęściej niestety zawodziła. Radwańska potrzebuje szlifu przede wszystkim na tych wyższych piętrach. Źródło siły ciągle w niej jest, ale zostało zablokowane. To trzeba zmienić.

Na koniec pytanie o Magdę Linette. Czego najbardziej potrzeba teraz poznaniance? Jesienią pokazała się z dobrej strony...
Na początek jak najszybszego awansu do Top 50. Żeby nie musiała przez trzy tygodnie po kolei występować w eliminacjach. Z takim rankingiem zmieści się praktycznie już do każdej drabinki. Ona ma taki styl, że gdy trafi na słabszy dzień gwiazdy - tak jak ostatnio Muguruzy w Wuhan - rzuci się jej do gardła i spróbuje to wykorzystać. W kobiecym tenisie od miejsca 30 do 100 panuje wielki ścisk, nie ma pewników, reguł, decydują biorytmy. Magda jest w okolicach 70. pozycji, ale może wygrać z każdą zawodniczką w tourze. Musi zakasać rękawy i zasuwać, żeby zdarzało się to jak najczęściej.

plastras
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Tagi tematu: agnieszce, jej, lech, nie, sidor, teamie, tylko


Podobne Tematy
Temat Autor Forum Odpowiedzi Ostatni post
Brak nowych postów Lech Sidor: "Zmiany w teamie Agnieszki"
tapczan Dyskusje ogólne 24 2014-11-09, 17:52
Patra
Brak nowych postów Lech Sidor: to nie była Radwańska z najlepszych czasów
Cinek Rok 2015 0 2015-07-13, 23:26
Cinek
Brak nowych postów Lech Sidor: Aga Radwańska chyba już wyżej nie podskoczy
Cinek Rok 2014 7 2014-10-27, 10:59
SevenUP
Brak nowych postów Lech Sidor: Radwańskiej nie wystarczy samo przebijanie piłki
Cinek Rok 2014 0 2014-10-19, 17:29
Cinek
Brak nowych postów Agnieszka Radwańska ma kłopot! Poważny rozłam w teamie
Jacek50 Dyskusje ogólne 22 2013-01-30, 17:22
Bakabajashi

Reklama

- Gem, set i mecz - Portal Tenisowy - button TakSięGra - AWARS
Mapa strony - sitemap

Forum o kobiecym tenisie - WTAtenis.pl


Mobilna wersja forum