top home
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie:
Normalna szerokość 1024px Mniejsza szerokość 780px Większa szerokość 1152px Mobilna wersja forum


Pokaż wyniki jako: Posty Tematy Zaawansowane

Poprzedni temat «» Następny temat
Cinek  Rewolucjo trwaj


Aga czy Ula?: Aga i Ula
Pomógł: 5 razy
Wiek: 29
Dołączył: 09 Kwi 2009
Posty: 21042
Skąd: Rybnik

Link do postu Wysłany: 2015-04-20, 21:08 Papa R: Jeżeli Wiktorowski ma odrobinę honoru, to powinien

http://www.sport.pl/tenis...a_odrobine.html


W tej chwili wszystko się rozjaśniło.
Aga raczej nie dzwoni do ojca i nie analizuje meczów i nie szykuje taktyk na kolejne jak to ostatnio mówiła.
Sądze, że w ogóle z nim nie rozmawia. A po tym wywiadzie na pewno nie zacznie.
I jak dla za złe wyniki w ostatnim czasie może właśnie odpowiadać głównie relacja z ojcem, a dopiero na drugim miejscu 'rewolucja'.
Jak się nie ma wsparcia ojca i jest ciągła wojna to nie można dobrze grać, jak wokół same złe emocje i brak spokojnej głowy.

Nie jest ważne by być lepszym niż ktoś inny, ale by być lepszym niż wczoraj.
"You don't have to be perfect, but you have to try hard. And I did all the time." - Elena Dementieva


Aga czy Ula?: Aga
Wiek: 23
Dołączyła: 04 Lis 2012
Posty: 1638
Skąd: Szczecin

Link do postu Wysłany: 2015-04-20, 21:24

Mnie najbardziej bawi, że wszystkim dookoła zarzuca pogoń za pieniędzmi Agi, kiedy ze wszystkich osób to on mówi o nich najwięcej... Nie ma wywiadu, żeby o tym nie wspominał.
Ale to prawda - na pewno Aga nie może czuć się dobrze mając ciągłą świadomość, że każdy jej ruch będzie skomentowany przez tak bliską jej osobę.
Poza tym Radwański chyba liczy na bardzo krótką pamięć kibiców - bo gdyby wciąż był przy Agnieszce ta prawdopodobnie nigdy by tych największych sukcesów nie osiągnęła.



Aga czy Ula?: Aga
Wiek: 26
Dołączył: 08 Mar 2015
Posty: 836
Skąd: Croatia

Link do postu Wysłany: 2015-04-20, 21:42

Pan Radwański wszędzie szuka winnych a tak naprawdę sam robi Adze największą krzywdę. Cały czas krytykuje ją, jej wybory, trenera - publicznie. Nie rozumiem po co z tym latać po gazetach... niech pogadają w cztery oczy. Strasznie mnie denerwują takie sytuacje że sprawy rodzinne nagłaśniane są w tabloidach. Chyba Panu Radwańskiemu nudzi się w domu...

Agnieszka Radwańska | Borna Coric | Urszula Radwańska | Jerzy Janowicz | Magda Linette
Patra  


Aga czy Ula?: Aga
Dołączyła: 09 Lut 2014
Posty: 653

Link do postu Wysłany: 2015-04-20, 21:53

Nie mam mozliwosci wysluchac tych ostrych slow R.Radwanskiego- bo to wideo nie dziala.
Cinek napisał/a:
W tej chwili wszystko się rozjaśniło.
Aga raczej nie dzwoni do ojca i nie analizuje meczów i nie szykuje taktyk na kolejne jak to ostatnio mówiła.

Aga ostatnio mowila, ze ustala z papa taktyke na mecze???
Kiedy to powiedziala??

Wydaje mi sie, ze Aga przestala ustalac z papa taktyke na mecze od dawna, czyli od czasu kiedy nie trenuje juz z papa, czyli od okolo lutego 2013 r.
Madziaq  



Aga czy Ula?: BOTH
Dołączyła: 31 Mar 2013
Posty: 829
Skąd: Western Pomerania

Link do postu Wysłany: 2015-04-20, 22:43

nie ustala żadnych taktyk z Papą! i to już same siostry i Wiktorowski wspominali o tym nie jeden raz w wywiadach

What would you attempt to do if you knew you could not fail?
first-pepe  Poszukiwacz


Aga czy Ula?: Alexa Davalos
Wiek: 38
Dołączył: 05 Sty 2010
Posty: 1848
Skąd: gród Piasta

Link do postu Wysłany: 2015-04-21, 00:41

No dobrze, ale skoro jest tak dobrze, to czemu jest tak źle?

Trzeba umieć czytać między wierszami. Radwański pozornie mówi o Wiktorowskim, niemniej to tak naprawdę jest jak z piłkarzami w polskiej lidze - grajkowie grają piach, to zwalniamy trenera. Radwański celowo nawija na Tomka, bo chce dać Adze do zrozumienia - dziewczyno, weź się w garść, robisz wokół siebie kółko adoracji, a gdzie profesjonalizm. Przecież wszyscy wiemy, że Tomek nie ma autorytetu u Agi. Dlatego Wiktorowski to taka karta przetargowa w rodzince, Kiedyś pisałem o "Klinie" ale to tak naprawdę zwykły pionek, przy całej sympatii dla niego.

Wywiad to forma dialogu starego z córką. Oni faktycznie pewnie w ogóle nie gadają o tenisie, więc dla niego to jedyna forma kontaktu w tym zakresie.
kimmor  


Aga czy Ula?: aga
Wiek: 51
Dołączył: 28 Sie 2009
Posty: 302
Skąd: mazowieckie

Link do postu Wysłany: 2015-04-21, 07:59

Jak zwykle brak zrozumienia dla papy Radwańskiego.
Co do tych wywiadów, to nie jest tak że pan Robert biega do mediów, tylko jak zwykle dziennikarze dzwonią i szukają sensacji.
A czy Robert Radwański nie ma podstaw do krytyki pracy Tomka i całego sztabu, widząc tam minimalizm i koło wzajemnej adoracji. Czy rzeczywiście nie śmieszne jest, że Tomek zamiast wziąć również na siebie odpowiedzialność za niepowodzenia Agi, uchyla się od tej odpowiedzialności, kiedy mówi że będzie musiał z Agnieszką porozmawiać.
Po tych kolejnych porażkach u siebie w FedCup z Hiszpanią, Belgią, Rosją i Szwajcarią, głosy o podaniu się do dymisji też są uzasadnione, które należy rozważyć.
Za mało profesjonalizmu. Tomek trenerem Agi i reprezentacji. Navratilova konsultantką na większe turnieje, a na co dzień nieobecna. Kończy się to tym, że tylko wywiera większą presję na Agę i Martina obserwuje porażki Agi. Więcej profesjonalizmu widzę u Karoliny i Piotra Woźniackich. Zatrudnili na czas gry na ziemi Sanchez-Vicario.
cytat: - Sanchez-Vicario będzie z nami podczas turniejów w Madrycie i w Rzymie. Po występie w Miami została zaproszona na treningi do Monte Carlo - powiedział duńskiej telewizji ojciec byłej liderki rankingu WTA, Piotr Woźniacki. Tata Dunki polskiego pochodzenia jest również jej głównym coachem. Tenisistka mieszka na Lazurowym Wybrzeżu. - Nasza współpraca potrwa do Międzynarodowych Mistrzostw Francji. Po nich zdecydujemy, co dalej - dodał szkoleniowiec piątej rakiety świata.
Tomek tak, ale z Navratilovą lub inną mistrzynią na co dzień, a nie od wielkiego dzwono. Inaczej ten układ zanosi się że przetrwa do Wimbledonu, po licznych niepowodzeniach. Taki zanosi się najbliższy czarny scenariusz.
first-pepe napisał/a:
skoro jest tak dobrze, to czemu jest tak źle?
Patra  


Aga czy Ula?: Aga
Dołączyła: 09 Lut 2014
Posty: 653

Link do postu Wysłany: 2015-04-21, 10:27

first-pepe napisał/a:
Wywiad to forma dialogu starego z córką. Oni faktycznie pewnie w ogóle nie gadają o tenisie, więc dla niego to jedyna forma kontaktu w tym zakresie.

Moze to forma dialogu, a moze tylko monologu.Nie wiemy jaka jest reakcja Agi na te krytyczne wypowiedzi jej taty w prasie, dotyczace jej teamu i wynikow sportowych.

Nie wiemy
- czy Aga zupelnie je ignoruje?
-czy dzwoni do ojca, aby powiedziec mu, zeby przestal krytykowac ja lub jej wspolpracownikow w mediach?
- czy papa podczas rodzinnego spotkania pyta sie Agi: czytalas moj wywiad z lutego?chce wiedziec co o tym sadzisz?

first-pepe napisał/a:
Dlatego Wiktorowski to taka karta przetargowa w rodzince,
co to dokladnie znaczy karta przetargowa?
Ktos sie tam targuje o niego?
LMF  



Dołączył: 21 Kwi 2012
Posty: 296

Link do postu Wysłany: 2015-04-21, 12:09

Dla mnie tez to jest oczywiste jak dla niektórych tutaj.
Ojciec nie leci do mediów, żeby wylewać wiadro pomyj na córkę, tylko jest tak bezradny, że jak ma okazje, jak ktoś to określił, próbuje nawiązać dialog z córką.
Każdy z nas to widzi to, kółko wzajemnej adoracji jest od dłuższego czasu i tak jak mówi Robert - może Adze to pasuje? Chce być teraz gwiazdą.
Osiągnęła już 90% w tenisie i jest świadoma, że po tylu latach morderczej pracy, musiałaby jeszcze podkręcić obroty, żeby choć przez chwile być na samym szczycie, ale może jej już się nie chce(czytaj: nikomu w jej sztabie aż tak na tym nie zależy, jak zależało to wcześniej Robertowi, nikt nie ma na nią teraz wpływu).

Przecież te dziewczyny - Aga i Ula są zagubione. Teamu Agi szkoda komentować - Dawid (sparing)partner czy Martina na telefon....Tomek wykonał swoje zadanie - miał u Agi wprowadzić trochę luzu, żeby zaczęła grać to czego nauczyła się przez lata z ojcem, ale przez złe emocje było to blokowane. to było jej potrzebne i wielkie dzięki dla Tomka za to.
Teraz on nie jest w stanie jej niczego nauczyć. Martina to dobry ruch, widać że Aga chce coś zmienić, ale ona potrzebuje kogoś ktoś ją przyciśnie na co dzień i jako głównego trenera, kogoś jak papa Robert czy nawet Martina, ale potrzebuje tej osoby codziennie! Tomek na tę chwilę nadaje się co najwyżej na psychologa.

Wczoraj, zanim ukazał się ten wywiad o tym myślałem, że u Agi powinien być nowy trener prowadzący, ktoś kto skupi się tylko na tenisie Agi i co moim zdaniem jest ważne, poukładaniem jej w głowie. Dla mnie jest oczywiste, że przez ostatnie lata, nie mając żadnych hamulców ze strony Roberta, pogubiła się...

Pamiętam do dziś jak ojciec mówił, że nie chciał podpisać z nikim umowy managerskiej, bo te firmy będą psuły dziewczyny i zabierały niepotrzebne pieniądze, dziś widzę sukienkę Agi całą w naszywkach, co wygląda okropnie i za każdym razem drażni mnie coraz bardziej. Nie lubię naszywek na sukienkach tenisistek. Nie wspominając o aplikacji i autografach Uli - zawodniczki TOP50, która nic wielkiego nie osiągnęła... To są wszystko małe szczegóły, ale pokazują, że dziewczyny, tyle lat pod parasolem ochronnym taty, teraz gdy są same nie potrafią sobie radzić i gubią się w tym. Mam nadzieje, że po tych latach "wolności", zabiorą się za robotę.

Oczywiście, dziewczyny nadal ciężko pracują, harują bardziej niż każdy z nas i mają prawo do szczęścia, ale myślę że ojcu - i mi również - chodzi o to, że widać jak te dziewczyny, ich talent się marnuje i to na własne życzenie i za sprawą ich otoczenia.

Na koniec zdanie papy, podsumowujące wszystko: "Pojawiło się towarzystwo wzajemnej adoracji, które żyje z Agnieszki. Sportowo jest coraz gorzej, ale może jej to pasuje - dodał."
tapczan  


Wiek: 30
Dołączył: 16 Sty 2012
Posty: 3123
Skąd: Kraków

Link do postu Wysłany: 2015-04-21, 12:32

Nie wiem jak z takich wypowiedzi można wywnioskować że to próba dialogu.

Papę R mało obchodzi w tej chwili tenis swojej córki. Zapiekł się w nienawiści do Wiktorowskiego i w każdym wywiadzie więcej mówi o niekompetencji i zarobkach Wiktorowskiego niż o sporcie. Tylko o to mu chodzi. Zazdrości mu zrzucenia z fedcupowej ławki, największych sukcesów Agi i pieniędzy.

Ja bym nawet posłuchał co ma do powiedzenie Robert o tenisie Agi, próbie szukania większych możliwości do kontrowania i skracania akcji. Traktując go jako konstruktora tenisa Agi, warto byłoby posłuchać co ma do powiedzenia. Ale nie, facet woli personalne wycieczki.

Jedno uważam za pozytywne. Widziałem co impuls złości dał Uli w niedzielę, widziałem co złość zrobiła w zeszłym roku z Woźniacką. Ojcze R, czekam aż podniesiesz Adze na tyle ciśnienie że Ci wciśnie w papę jakiś duży puchar.
Madziaq  



Aga czy Ula?: BOTH
Dołączyła: 31 Mar 2013
Posty: 829
Skąd: Western Pomerania

Link do postu Wysłany: 2015-04-21, 12:38

Co do naszywek i sponsorów to nie da się tego wg mnie uniknąć. Albo inaczej... można, ale do pewnego momentu. W każdym sporcie na zawodowym szczeblu pojawia się marketing $$ i różnego rodzaju umowy. Tak jest wszędzie i tak będzie. Co do zmiany trenera.. jeśli chodzi o kapitana fed cup to bardziej doświadczonego niż Tomek nie ma u nas


Wiek: 28
Dołączył: 24 Kwi 2012
Posty: 432

Link do postu Wysłany: 2015-04-21, 13:30

Są inni doświadczeni coachowie, np. Tomasz Iwański, Paweł Ostrowski, Maciej Domka, były coach Uli (zapomniałem nazwiska :mrgreen: ).



Dołączył: 27 Gru 2012
Posty: 1198

Link do postu Wysłany: 2015-04-21, 13:56

Szczerze mówiąc, miejscami mnie ten wywiad trochę przekonuje. Poza stałymi elementami wywiadów z papą - utrata kontroli nad karierą córki, etc.


Cytat:
Gdyby moja córka grała bardzo dobrze, akceptowałbym go. Gdyby moja córka była w pierwszej trójce rankingu WTA, a trenerem byłby człowiekiem, który mi nie odpowiada, to i tak bym go akceptował. Przecież przez długi czas po odejściu z teamu mojej córki zupełnie nie zabierałem głosu na jego temat.


Tymczasem dużo mocniejsze wypowiedzi z jesieni 2013:

Cytat:
- Nie ukrywam, że podzieliła nas sprawa kontraktu z Amicą, utajniona przede mną. Dowiedziałem się z telewizora, że trener Tomasz Wiktorowski ma czapeczkę sponsora. Miałem uczucie, że wypruwam sobie flaki, a ktoś jest beneficjentem mojej długoletniej pracy. Siedzi w boksie i pobiera apanaże. Kiedyś powiedziałem panu Wiktorowskiemu, że będzie trenerem, dopóki będzie skromny i lojalny.

- Córki nie są jeszcze dojrzałe, moją rolą jest odgrodzenie ich od złych ludzi. Muszą się jednak sparzyć, wtedy same szybciej dostrzegą problem. Mimo wszystko z pomocą rodziców mogą uniknąć kilku błędów. Sam wolałem odejść w cień. One wpadły w tzw. towarzystwo. To typowy salon, w którym nie ma sufitu ani podłogi. Zupełny brak zasad. Poza jedną, wiadomo jaką. Niektórzy przy córkach widzą tylko pieniądze i aż przebierają nogami. Starałem się zawsze chronić je przed takimi macherami. Ale gdy tylko odwróciły głowę od ojca, pojawili się ludzie, którzy próbują zarobić na ich grze. Chcę jednak córkom otworzyć oczy.


Przemawia do mnie jednak stwierdzenie "towarzystwo wzajemnej adoracji".
W zasadzie w teamie Agnieszki faktycznie nie ma żadnego autorytetu. Sam nie jestem przeciwko Wiktorowskiemu, ale chyba wszyscy się zgadzamy, że to Agnieszka jest szefem. Może z przerwami na turnieje, na których jest Navratilova, kiedy Agnieszka zamiast dostać skrzydeł wyraźnie czuje presje. No i wtapia z rywalkami z nie najwyższej półki na oczach nowej mentorki.

Nawet, jeśli Wiktorowski miałby jakiś wyśmienity pomysł na przemianę Agnieszki, ona wszystko kontroluje. On moim zdaniem pełni funkcję raczej trenera-doradcy niż trenera z prawdziwego zdarzenia. Choć być może i jest najbardziej kompetentną osobą z Polski na tym stanowisku, nie może rozwinąć skrzydeł, bo w ostatecznym rozrachunku ostatnie słowo należy do Agi. A więc Wiktorowski doradcą, Navratilovą Aga określa mianem konsultantki. Cały ten team to więc szefowa, jej chłopak i jej doradcy czy konsultanci. Choć być może jest zupełnie inaczej, niż to np. dla mnie wygląda z zewnątrz, no ale to tylko moja perspektywa. Może się bardzo mylę.

Moim zdaniem prawda jest taka, że to wszystko funkcjonowało najlepiej w układzie Wiktorowski na turniejach, Papa w Krakowie. I nikt nie da gwarancji, że cokolwiek by się polepszyło, gdyby wrócili do tego układu (co oczywiście i tak jest niemożliwe), bo nie wiadomo kto przez ten czas bardziej się zmienił - tour, czy sama Agnieszka.

Cała ta sytuacja to twardy orzech do zgryzienia, spore zamieszanie zrobiło się ostatnio w karierze Agnieszki, zebrało się na to sporo czynników, nie wyliczając po raz kolejny. Nie mam pojęcia, co byłoby dobre, ale ciekaw jestem, jak to się dalej potoczy.
Ostatnio zmieniony przez CrazyCoach 2015-04-21, 14:02, w całości zmieniany 1 raz  


Aga czy Ula?: Aga
Wiek: 23
Dołączyła: 04 Lis 2012
Posty: 1638
Skąd: Szczecin

Link do postu Wysłany: 2015-04-21, 14:02

Ja myślę z kolei, że nikt tu nie pisze, że Radwański zupełnie nie ma racji. Bo na pewno ją po części ma. Tam chyba faktycznie wszyscy są za blisko i ten profesjonalizm gdzieś się zagubił.
Mnie razi to, że widać, że z Agnieszką nie jest najlepiej, jest bardzo chuda, ma wiecznie podkrążone oczy, porusza się po korcie zupełnie bez energii. A on zamiast ją wesprzeć w jakikolwiek sposób, to jeszcze dokłada jej problemów. Ja się nie dziwię Agnieszce, że przestała go słuchać, skoro on zupełnie się nie liczył z jej zdaniem(pierwszy z brzegu przykład - Aga wielokrotnie mówiła, że nie chce być kojarzona z jakimikolwiek poglądami politycznymi, chce żeby wszyscy się skupili na sporcie. A Radwański tak długo, jak Agnieszka nie odcięła go kompletnie wykorzystywał jej wizerunek, żeby te poglądy manifestować). Krytykuje każdą decyzję jaką Agnieszka podejmie. Generalnie wydaje mi się, że jego działania, choćby i były podyktowane wyłącznie troską(w co jednak nie wierzę - za dużo tego gadania o pieniądzach) przynoszą odwrotny skutek od zamierzonego. Wydaje mi się, że prędzej by te argumenty do Agi dotarły, gdyby się z nią spotkał, na spokojnie, bez wypominania "Twój trener jest nikim a twój chłopak jest z tobą dla kasy" i za pośrednictwem merytorycznych argumentów przedstawił swoje zdanie. Na pewno prędzej by to przemyślała niż czytając te wiadra jadu w prasie.
Patra  


Aga czy Ula?: Aga
Dołączyła: 09 Lut 2014
Posty: 653

Link do postu Wysłany: 2015-04-21, 14:21

Kaszmirka napisał/a:
Mnie razi to, że widać, że z Agnieszką nie jest najlepiej, jest bardzo chuda, ma wiecznie podkrążone oczy, porusza się po korcie zupełnie bez energii. A on zamiast ją wesprzeć w jakikolwiek sposób, to jeszcze dokłada jej problemów. Ja się nie dziwię Agnieszce, że przestała go słuchać, skoro on zupełnie się nie liczył z jej zdaniem
Kaszmirka, mam podobne odczucia.

To Radwanski musi zrobic ten gest,zmienic swoje postepowanie, aby corka chciala z nim rozmawiac prywatnie o waznych sprawach.
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Tagi tematu: honoru, jezeli, ma, odrobine, papa, powinien, to, wiktorowski


Podobne Tematy
Temat Autor Forum Odpowiedzi Ostatni post
Brak nowych postów Niebywały pierwszy set! W pół godziny powinien być...
Cinek Wywiady 0 2013-10-04, 16:49
Cinek
Brak nowych postów Romer: kapelusz z głowy, Hiszpanka była odrobinę lepsza od R
Cinek Rok 2015 0 2015-07-13, 22:31
Cinek
Brak nowych postów Czego obawia się papa Radwański?
Cinek Wywiady 0 2011-10-25, 12:37
Cinek
Brak nowych postów Papa Robert z politykami prawicy
Aryman3 Rodzinka Radwańskich 0 2013-12-10, 23:23
Aryman3
Brak nowych postów Papa chwali rywalkę, kibiców i... Eurosport
Cinek Rok 2012 0 2012-01-18, 13:39
Cinek



Forum o kobiecym tenisie - WTAtenis.pl

Mobilna wersja forum