top home
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie:
Normalna szerokość 1024px Mniejsza szerokość 780px Większa szerokość 1152px Mobilna wersja forum


Pokaż wyniki jako: Posty Tematy Zaawansowane

Poprzedni temat «» Następny temat
Cinek  Rewolucjo trwaj



Aga czy Ula?: Aga i Ula
Pomógł: 5 razy
Wiek: 29
Dołączył: 09 Kwi 2009
Posty: 21036
Skąd: VVaryniol

Link do postu Wysłany: 2019-01-11, 23:53 Radwańska: Serena naprawdę może to zrobić

Cytat:
Agnieszka Radwańska, trzykrotna półfinalistka Australian Open (w singlu 2014 i 2016 oraz w deblu w 2010 roku), po raz pierwszy od lat będzie śledzić zmagania w Melbourne z pozycji kibica. Co według naszej najlepszej tenisistki wydarzy się na antypodach?

BARTOSZ GĘBICZ: Serena Williams wygra Australian Open, czy jest już w takim wieku (w 2019 roku skończy 38 lat – przyp. red.), że o poprawieniu rekordu Margaret Court musi na zawsze zapomnieć?

AGNIESZKA RADWAŃSKA: Na pewno stać ją i na sukces w Melbourne, i później na jeszcze jedną wygraną w sezonie oraz 25. wielkoszlemowy tytuł. Po urodzeniu córeczki wystąpiła w dwóch finałach, a więc już w poprzednim sezonie była bardzo blisko celu. Widzieliśmy tę złość, a momentami wręcz wściekłość, gdy w Wimbledonie i US Open jeszcze się nie udało. U Sereny wszystko zależy od początku. Pierwsze dwa, trzy mecze najczęściej gra średnio, ale gdy już je przejdzie, dochodzi zazwyczaj bardzo daleko. Dlatego w Australii kluczowy będzie dla niej pierwszy tydzień. Wtedy ocenimy, na co jest gotowa.

Pani zdaniem Amerykanka myśli tak: „Nie skończę kariery, dopóki nie poprawię rekordu”?

AGNIESZKA RADWAŃSKA: Możliwe. Ona nie dopuszcza do siebie myśli, że to jej się nie uda. Nie wracała na pięć minut. Chyba czuła, że wszystko może trochę potrwać. W pierwszej części sezonu, gdy dało się jeszcze dostrzec ślady ciąży, wyglądała na kiepsko przygotowaną, ale potem, tak od późnej wiosny, była już zdecydowanie bardziej fit. Będzie się rozkręcać.

A jak oceniać szanse dwóch innych wielkich pani rywalek: Marii Szarapowej i Wiktorii Azarenki?

AGNIESZKA RADWAŃSKA: Gdybym miała typować, która jeszcze wystrzeli, stawiałabym na Białorusinkę. Ona bardzo chce nadrobić stracony czas, gdy ze względów osobistych nie mogła występować w turniejach. Jest strasznie zmotywowana, ale też trochę młodsza, co w tej sytuacji również ma znaczenie. To zawodniczka, która jeśli jest zdrowa, nigdy nie schodzi poniżej stabilnego, wysokiego poziomu. Jej wielkim atutem pozostaje solidność. Stać ją na wyrównany tenis przez cały rok.

Rosjanki nie?

AGNIESZKA RADWAŃSKA: U niej jest więcej gór i dolin, ale też oczywiście nigdy nie można jej skreślać. Maria albo gra na sto procent, albo rezygnuje z rywalizacji. Jeśli chodzi o konkretne starty, chyba nikt nie podejmuje takich decyzji jak ona.

Da się przewidzieć tegoroczną zwyciężczynię w Melbourne Park?

AGNIESZKA RADWAŃSKA: W pierwszym dużym turnieju po wakacjach to zawsze najtrudniejsze. Wtedy tak naprawdę po okresie przygotowawczym wszystkie się badamy. Dziewczyny wzajemnie sprawdzają, jak każda wygląda. Wnioski wyciąga się na koniec stycznia.

REKLAMA

Będzie pani komuś jakoś szczególnie kibicować?

AGNIESZKA RADWAŃSKA: Wiadomo, że gdy będzie chwila, zawsze przyjrzę się spotkaniom Karoliny i Andżeliki (Caroline Wozniacki i Angelique Kerber, Dunka broni tytułu – przyp. red.). Pewnie spojrzę także na młode: Arynę Sabalenkę czy Naomi Osakę. Ciekawe, czy potwierdzą to, co pokazały w drugiej części 2018 roku. Wierzę oczywiście, że dobrze będą radzić sobie Polacy, ze szczególnym uwzględnieniem Łukasza Kubota, z którym przeżyłam na dużych turniejach tyle wspólnych fajnych momentów i przygód. Oczywiście trzymam też kciuki za nasze dziewczyny: Magdę Linette, Igę Świątek i Alę Rosolską. Chętnie zobaczę mecze z ich udziałem.

Po raz pierwszy znajdzie się pani w innej sytuacji niż zwykle.

AGNIESZKA RADWAŃSKA: To prawda i w związku z tym nie wiem, ile tak naprawdę zdołam zobaczyć. Nie będę na miejscu, a z naszej nocnej perspektywy Australian Open może trochę uciekać.

Czy we współczesnym, opartym na najwyższych prędkościach tenisie jest jeszcze miejsce dla zawodniczek prezentujących podobny styl jak pani? Grających technicznie, wszechstronnie, nieszablonowo, a nie stawiających przede wszystkim na „łubu-dubu” i przygotowanie fizyczne? Czy one mogą wygrywać największe turnieje?

AGNIESZKA RADWAŃSKA: Uważam, że choć nasz sport idzie w takim kierunku, zostało jeszcze dla nich nieco miejsca. Gdy o tym myślę, zawsze przypomina mi się Belinda Bencic. Grała trochę jak ja. Kombinacyjnie, z głową. Czasami odnajdowałam w niej siebie.

Szwajcarka wpadła jednak w tarapaty.

AGNIESZKA RADWAŃSKA: Wpadła, ale z nich wyszła. Jest jeszcze bardzo młoda. Wróci do czołówki. Zresztą liderka rankingu Simona Halep także nie stawia na tenis siłowy. Nie ma warunków fizycznych, serwis nie odgrywa u niej praktycznie żadnej roli. Generalnie na pewno wiem jedno: choć uderza się dziś coraz mocniej, nie można wszystkich wrzucać do jednej beczki. Nie każdy piłuje tylko na siłowni. Zawsze będzie przynajmniej procent tenisistek, które mogą zwyciężać dzięki talentowi i wyczuciu, a nie wyłącznie dzięki mięśniom.

Podobają się pani nowe przepisy dotyczące kończenia wielkoszlemowych meczów? Każda z czterech imprez będzie miała w tej kwestii różny regulamin. W Australian Open zamiast długich trzecich partii przy 6-6 będziemy mieli supertie-breaki…

AGNIESZKA RADWAŃSKA: Te zmiany wynikają z historii, które miały miejsce i nie zostały pozytywnie odebrane. Jeśli chłopaki grają po nocach albo po dwa dni, to później po takich pojedynkach na kolejnym etapie są praktycznie bezbronni. I to jest bez sensu. No a w dodatku rozbijają jeszcze program. Wszyscy to widzą i muszą reagować. Organizatorzy nie zamierzają nikogo karać. Szukają optymalnego i sprawiedliwego wyjścia z tej sytuacji. Dla nich, dla kibiców, ale także dla zawodników. Nie jestem przeciw, gdy wprowadza się takie rozwiązania.

W poprzednim roku w Melbourne to Halep zaliczyła dwa maratony: 15:13 z Davis, 9:7 z Kerber.

AGNIESZKA RADWAŃSKA: No tak, kobiety też potrafią…

I nie żal pani takich widowisk? Ich już nie będzie. To są często wspaniałe historie, gdy rodzą się nowi herosi. Gdy przy 6:6 zacznie się walka do dziesięciu punktów, wszystko spowszednieje i zmarnieje.

AGNIESZKA RADWAŃSKA: Trochę oczywiście żal, ale gdy na szali są różne kuriozalne sytuacje i rozstrzygnięcia, to czasami trzeba podjąć trudne decyzje. Akurat ja w swojej karierze nie miałam takich spotkań, chyba tylko raz w Wimbledonie z Shuai Peng zagrałam trzeci set na 9:7. Nie przyczyniłam się do zmiany przepisów, więc może nie odbieram ich teraz tak, jak gdyby okradano mnie z emocji. Zresztą świetne, pamiętne mecze można rozgrywać również wówczas, kiedy kończą się normalnymi wynikami.


https://sport.onet.pl/tenis/agnieszka-radwanska-o-serenie-williams/etckpnd

Nie jest ważne by być lepszym niż ktoś inny, ale by być lepszym niż wczoraj.
"You don't have to be perfect, but you have to try hard. And I did all the time." - Elena Dementieva

Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Tagi tematu: moze, naprawde, radwanska, serena, to, zrobic


Podobne Tematy
Temat Autor Forum Odpowiedzi Ostatni post
Brak nowych postów Ogłoszenie: [ Ankieta ] QF: A. Radwańska - Kim Clijsters (BEL)
Matus Australian Open 2011 25 2011-01-31, 10:02
plastras
Brak nowych postów Ogłoszenie: [ Ankieta ] F: Urszula Radwańska - Andrea Hlavackova
Matus ITF Ismaning 2010 6 2010-11-07, 12:24
kiriosz
Brak nowych postów Przyklejony: [ Ankieta ] Q-R1: Ula Radwańska vs. Polona Hercog (SLO)
Matus Rome 2011 6 2011-05-07, 17:41
Cinek
Brak nowych postów Przyklejony: [ Ankieta ] SF: Aga Radwańska vs. Samantha Stosur (AUS)
Matus Toronto 2011 24 2011-08-13, 21:40
piterus
Brak nowych postów Przyklejony: [ Ankieta ] QF: Aga Radwańska vs. Petra Kvitova (CZE)
Matus Eastbourne 2011 34 2011-06-19, 19:21
SevenUP

Reklama



Forum o kobiecym tenisie - WTAtenis.pl

Mobilna wersja forum