top home
Zaloguj mnie automatycznie przy każdej wizycie:
Normalna szerokość 1024px Mniejsza szerokość 780px Większa szerokość 1152px Mobilna wersja forum


Pokaż wyniki jako: Posty Tematy Zaawansowane
 Ogłoszenie 
Ciekawe linki - Aga Radwańska: Facebook, Instagram, Sina Weibo, Twitter, Strona internetowa; Ula Radwańska: Facebook, Instagram, Strona internetowa

Odwiedź Profil forum na Facebook'u i kliknij 'Lubie to!'.
Obserwuj Twittera forum; Jesteśmy też na Tumblr
Znalezionych wyników: 21005
Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Agnieszka zakończyła karierę!
Cinek

Odpowiedzi: 12
Wyświetleń: 205

PostForum: Dyskusje ogólne   Wysłany: 2018-11-15, 01:39   Temat: Agnieszka zakończyła karierę!
Smutny dzień. Ciężko się z tym pogodzić.
Rok 2007, US OPEN, wygrany mecz z Sharapovą, wtedy wszystko zaczęło się u mnie. Zakochałem się w tenisie. Do ręki po raz pierwszy wziąłem rakietę i gram do dziś. 2 lata później powstało to forum, czyli jesteśmy już tutaj prawie 10 lat.
Ostatni pełny mecz Agnieszki, który obejrzałem to mecz z Ruse w Wimbledonie. Bez formy tenisowej i fizycznej Aga walczyła jak lwica, broniła piłek meczowych, by nie odpaść ze swojego ukochanego Wimbledonu. Mecz wygrany, ale z tenisistką z 'otchłani' rankingu już wtedy sygnalizował, że wszystko zmierza ku końcowi. Natomiast ja właśnie zapamiętam Agę z tamtego meczu przez to z jaką determinacją walczyła. To niesamowite i tak, ile osiągnęła Aga grając tak lekko, bez mocnych uderzeń, bez miażdzącego serwisu, nieraz z 'dziwną', 'swoją' techniką. Uderzenia z przykucu, skróty z najtrudniejszych piłek, niesamowita antycypacja i obrony... Nie było, nie ma i nie będzie już takiej tenisistki.
Najbardziej żal, że udało się zobaczyć Agę na żywo tylko 4 razy (Fed Cup Zielona Góra, Kraków, 2x Spodek Katowice). Oby pojawiła się jeszcze na jakiś pokazówkach, gdzie będzie można na nią popatrzeć.
Samo 'dziękuje' to za mało. Dzięki Agnieszce zaczęliśmy oglądać prawdziwy tenis. Wreszcie mogliśmy, bo jakaś Polka nie odpadała w kwalifikacjach tylko liczyła się walce o końcowe zwycięstwo w turnieju. I to przez tyle lat. Ogrywała Niemki, Rosjanki, wreszcie liczyliśmy się w świecie tenisowym.
Kto pamięta początki forum, gdy zaciskaliśmy kciuki i modliliśmy się przed telewizorem/livestremem, by Isia jakoś awansowała chociaż do ćwierćfinału. Queen of QF. Kolejne lata chcieliśmy jej chociaż w półfinale. Apetyt rósł więc potem nie wygranie turnieju to już było 'słabo'. Albo kto pamięta początki Fed Cupu? Gdy Agnieszka w pojedynke wydobywała nas z otchłani m.in. Izraeliskich, a forum to było jedyne miejsce w Internecie, gdzie pojawiał się wynik z Pucharu Federacji.
Smutne było tylko to, że była bardziej doceniana za granicą niż w Polsce. Dlatego kto nie zdążył się nią zachwycać w Polsce już szansy mieć nie będzie...
Forum na razie zostaje. Od początku było o obu siostrach. Póki Ula nie odbije ostatniej piłki i nie powie 'dość' to ciągle tu jesteśmy, kibicujemy jej. Agnieszkę będziemy pięknie wspominać. Może jeszcze Ula da nam trochę powodów do uśmiechu?

Ulubiony moment z kariery Agnieszki. Singapur 2015, finał z Kvitovą. Zawsze gdy oglądam ten skrót meczu to ciarki przechodzą. Bardzo symboliczny turniej, również życiowo, pokazujący że nigdy nie można rezygnować, bo największy sukces przychodzi w najmniej oczekiwanym momencie, dlatego nigdy nie można się poddawać...



Słowa komentatora po piłce meczowej to najpiękniejsze słowa o Agnieszce Radwańskiej jakie usłyszałem i najbardziej szczere, prawdziwe i emocjonalne.

Szczerze, myślałem, że po tym sukcesie, długim odpoczynku w przerwie między sezonami (z tego co pamiętam Aga zrezygnowała z pokazówek, ligi czeskiej), kolejny rok 2016 będzie przełomowy. Niestety, organizm zaczął odmawiać posłuszeństwa. Z jednej strony Aga zaczęła bardzo wcześnie odnosić sukcesy, tyle lat była w pierwszej 100 - to super, z drugiej - przez to organizm wyeksploatowała do granic możliwości, bo cały czas trzymała równy, średnio-wysoki poziom. Może gdyby sukcesy nie przyszły tak wcześnie to jeszcze teraz grałaby na wysokim poziomie przez wiele lat. Ale nie ma co gdybać. Będzie co wspominać...

Ja również Wam dziękuje za wkład w to forum. Bez Was by go nie było. Mimo iż czasem opinie były krzywdzące, niesprawiedliwe, ale tak to już jest u nas w Polsce. Przynajmniej po zakończeniu kariery będziemy koncentrować się na tych dobrych momentach. Jeszcze się nie żegnajmy, musimy wspierać Ulę do samego końca. Może będą też następczynie, które godnie będą reprezentować Polskę w WTA. Życzę im aby osiągnęły chociaż połowę tego co Agnieszka. Erę inteligentnego, niesiłowego, technicznego tenisa możemy uznać za zamkniętą!
  Temat: Dawid Celt o Agnieszce
Cinek

Odpowiedzi: 5
Wyświetleń: 286

PostForum: Rok 2018   Wysłany: 2018-10-23, 22:08   Temat: Dawid Celt o Agnieszce
Dawid Celt w rozmowie z Cezarym Gurjewem na temat obecnej sytuacji Agnieszka Radwanska:
Cytat:
"Problemów jest mnóstwo od dłuższego czasu. Próbujemy, walczymy, natomiast jeżeli ten ból, to cierpienie, z którym gdzieś tam Agnieszka zmaga się w ostatnim czasie, będzie za duże to Aga pewnie przestanie grać w tenisa. Mam nadzieję, że na razie tak nie będzie.
Cały czas walczymy z tą stopą, która ją boli. W tej chwili Agnieszka odpoczywa, z chłodną głową, nie mając z tyłu głowy tej lampki, że zaraz trzeba gdzieś się przygotowywać, że trzeba szybko wracać, trenować.
Były konsultacje z różnego rodzaju lekarzami. Cały czas robimy wszystko, aby ta stopa wróciła do pełnej sprawności. Czas da nam odpowiedź.
W ostatnim czasie naprawdę było więcej walki z samą sobą niż z rywalkami, niż treningu i przygotowywania się do meczów, więcej prób doprowadzenia się do stanu używalności, do takiego stanu by móc próbować zagrać. To jest bez sensu. Nie wyobrażam sobie tego, żeby dalej funkcjonować tak, jak funkcjonowaliśmy w ostatnim czasie.
Bez treningu nie da się rywalizować. Poziom bardzo poszedł do góry i jeżeli chcesz być na tym poziomie, do którego Agnieszka wszystkich przyzwyczaiła to naprawdę trzeba bardzo ciężko pracować. Agnieszka nie ma w tej chwili takiej możliwości.
Agnieszka nie jest typem zawodniczki, którą będzie interesować jazda po turniejach na zasadach turystycznych, by wygrać jeden czy dwa mecze co jakiś tam turniej. Ona nie jest na takim etapie, za dużo osiągnęła żeby tak to rozmieniać. Za duże ma przerwy w tej chwili, żeby bez rytmu meczowego wejść i grać i wygrywać.
Scenariuszy jest dużo. Nie chcę tutaj mówić co się wydarzy. Agnieszka podejmie najbardziej optymalną i właściwą dla siebie decyzję."
Pozostaje nam tylko czekać i trzymać kciuki za zdrowie Agnieszki.

źródło: polskieradio24.pl
  Temat: "Najbliższe miesiące będą decydujące"
Cinek

Odpowiedzi: 0
Wyświetleń: 214

PostForum: Rok 2018   Wysłany: 2018-10-20, 17:27   Temat: "Najbliższe miesiące będą decydujące"
Cytat:
Agnieszka Radwańska udała się na wakacje. Eksperci i kibice zastanawiają się, czy wróci jeszcze na korty. Dalsza kariera polskiej tenisistki stoi bowiem pod znakiem zapytania.

Ostatnie miesiące należały do jej najsłabszych w zawodowym tenisie od lat. Radwańska spadła na 78. pozycję w rankingu – najniższą od 2006 roku, gdy debiutowała w cyklu rozgrywek WTA. Można powiedzieć, że po 12 latach wróciła do punktu wyjścia.

Przy tym trendzie 29-letnia krakowianka może już niebawem nie być najwyżej sklasyfikowaną Polką wśród tenisistek. 26-letnia Magda Linette depcze jej po piętach – plasuje się tylko pięć lokat niżej niż „Isia”. Iga Świątek z kolei jest 176. w tym zestawieniu.

Trener zabrał głos

Radwańska mało udziela wywiadów, dlatego o planach tenisistki możemy dowiedzieć się głównie z rozmów z jej współpracownikami. - Nie powiem teraz, że będzie w przyszłym roku kontynuowała karierę od początku sezonu, albo od Wimbledonu, bo możliwości jest dużo – przyznaje w wywiadzie dla sport.tvp.pl Tomasz Wiktorowski, szkoleniowiec krakowianki. Nie wyklucza on też, że polska tenisistka „zamrozi" ranking. Z takiego rozwiązania mogą korzystać zawodnicy i zawodniczki, którzy są po kontuzjach. Gdy wracają do sportu po przerwie od tenisa, mogą „zamrozić" swoje miejsce rankingowe w celu dostania się do głównych drabinek danych turniejów.

Nadal nie wiadomo, czy Agnieszka Radwańska w ogóle pojawi się na kortach w przyszłym sezonie. Wszystko z powodu kłopotów zdrowotnych, które utrudniają jej grę w tenisa. Jak przyznaje Wiktorowski, z powodu kontuzji „Isia” regularnie odwiedzała szpitale w Miami i w Warszawie w okresie styczeń-maj poprzedniego roku. - Wszystkie problemy, z którymi teraz się borykamy, są właśnie efektem tamtych tygodni i kłopotów ze zdrowiem. Po tym czasie musieliśmy całkowicie przemodelować nasze podejście do treningu i startów – podkreśla trener Radwańskiej i dodaje: Niezależnie od wszystkiego, moim zdaniem Agnieszka wyjdzie znowu na kort tylko w sytuacji, gdy będzie w stu procentach gotowa fizycznie i mentalnie. Sama musi zdecydować, czy raz jeszcze chce podjąć rękawicę i w zgodzie ze sobą, bez sugerowania się żadnymi podpowiedziami, wykonać bardzo ciężką pracę.

Przyszłość pełna wątpliwości

Jeśli nawet 29-latka wróci na światowe korty, to pytanie, czy będzie w stanie reanimować swoją karierę?

- Najbliższe miesiące będą decydujące. Na początku przyszłego sezonu Radwańska będzie miała dużo punktów do obrony. Pierwsze turnieje w nowym roku będą więc dla niej bardzo ważne. Ona o tym wie, dlatego zrobiła sobie dłuższą przerwę, by odpocząć - przekonuje w rozmowie z nami Sebastian Warzecha z weszlo.com.

Ostatni mecz krakowianka rozegrała pod koniec września w Seulu. W styczniu 2019 roku będzie musiała bronić punktów za ćwierćfinały w Auckland i Sydney oraz za trzecią rundę Australian Open. Dlatego trudno sobie wyobrazić, by nie rywalizowała już od początku sezonu, czego nie chce jednak potwierdzić trener Wiktorowski. Jeśli Polka straci kolejne punkty, może spaść jeszcze niżej w rankingu WTA. Wówczas możliwe, że będzie musiała walczyć w eliminacjach do turniejów wielkoszlemowych.

- Trudno sobie wyobrazić, by Radwańska chciała podchodzić do kwalifikacji do Wielkiego Szlema. A jest to coraz bardziej prawdopodobne. Słabszy Australia Open, dwa inne słabe jej występy i tak się może stać. Gdyby jednocześnie wciąż zmagała się z kłopotami zdrowotnymi, to mogłoby to ją ostatecznie zniechęcić do gry w tenisa –  uważa Antoni Cichy, redaktor naczelny tenisklub.pl, którego poprosiliśmy o komentarz.

„Isia” w przyszłym roku skończy 30 lat. – Wiele sezonów grała prawie bez przerwy. Ten sezon jest pierwszym, w którym opuściła tyle turniejów. Jej organizm może być już wyeksploatowany – zauważa Warzecha. Polka wielokrotnie zapewniała, że nie zamierza grać w tenisa wiecznie. Nie pójdzie w ślady Sereny Williams, która w wieku 37 lat wciąż jest czynną zawodniczką.

- Trener Wiktorowski w tym wywiadzie nie wykluczył niczego. Jeśli by więc np. Radwańska odpuściła cały przyszły rok, to wątpię, by potem była w stanie jeszcze wrócić na korty. Ale jeśli wciąż jej nie będzie szło, to także trudno się spodziewać, że pogra długo. Wiele wskazuje na to, że jej kariera zmierza ku końcowi - przekonuje Cichy.

Powinna zmienić trenera?

Wśród dziennikarzy i ekspertów od miesięcy toczy się dyskusja na temat tego, czy Agnieszka Radwańska powinna zmienić trenera.

- Trudno mi znaleźć w czołówce inną tenisistkę, która byłaby przez tyle lat tak przywiązana do jednego sztabu i nie dokonywał w nim prawie żadnych zmian. Patrząc na jej współpracowników, nie znajdziemy wśród nich nikogo z wielką tenisową przeszłością. Pamiętamy współpracę krakowianki z Martiną Navratilovą. Nie trwała ona długo, bo Agnieszka nie czuła się pewnie w tamtym układzie. Zawsze podkreślała, że musi ufać osobom, z którymi współpracuje – zauważa Cichy.

Radwańska i Navratilova nie dograły się podobno pod względem charakterów i dlatego szybko zakończyły współpracę. Warzecha nie wyklucza jednak, że Polka znów spróbuje poszukać podobnego wsparcia. - Nie sądzę, by zdecydowała się na zmianę trenera, ale może znów spróbować wziąć kogoś do pomocy, jak wcześniej Navratilovą. Wielu tenisistów tak robi - np. Roger Federer pracował z Stefanem Edbergiem, a Novak Djoković z Borisem Beckerem.

Aby krakowianka mogła wrócić do światowej czołówki, musiałaby stosować styl, który porzuciła. Nigdy nie była zawodniczką uderzającą mocno, jej gra opierała się głównie na technice. Ale jeszcze kilka lat temu potrafiła sobie poradzić nawet z rywalkami bijącymi mocniej. - Stosowała skróty, loby, rozrzucała umiejętnie przeciwniczki po korcie. Ostatnio tych zagrań w ogóle nie widzieliśmy, uderzała głównie w środek kortu. Grając w ten sposób, była skazana na porażki – przekonuje Warzecha.

Radwańska coraz częściej angażuje się w biznes. Niedawno otworzyła hotel w Krakowie. Ewidentnie przygotowuje się już na życie bez sportu. - Ma nazwisko, które wszyscy znają. Nawet jakby zakończyła teraz karierę, to na pewno znajdzie sobie wiele innych zajęć – zauważa Warzecha.



http://www.sport.pl/tenis...s=BoxSportCzol1
  Temat: Dziennikarz NYT: brak siły nie jest problemem Agnieszki
Cinek

Odpowiedzi: 0
Wyświetleń: 181

PostForum: Rok 2018   Wysłany: 2018-10-19, 22:03   Temat: Dziennikarz NYT: brak siły nie jest problemem Agnieszki
Cytat:
Czy nieprzewidywalność kobiecego tenisa jest problemem? Która zawodniczka może zaskoczyć podczas WTA Finals oraz czy karierę Agnieszki Radwańskiej można uznać za udaną? O tym porozmawialiśmy z dziennikarzem, który od lat śledzi tenisowe zmagania – Christopherem Clayerem z "New York Timesa".

Maciej Łuczak, SPORT.TVP.PL – W ostatnich latach WTA Finals wygrywały zawodniczki, które przed turniejem do faworytek nie należały – Agnieszka Radwańska, Dominika Cibulkova i Caroline Wozniacki. W tym roku będzie podobnie?
Christopher Clayer, New York Times: – Na początku należy sobie zadać pytanie, czy możemy mówić, że się czegokolwiek spodziewamy. Od dwóch lat w damskim tenisie jest mnóstwo niespodzianek. Trudno zatem wskazywać kandydatkę do zwycięstwa. Podobały mi się ostatnie występy Wozniacki, ale gdybym miał wytypować jedną, to byłaby to Naomi Osaka. Czy nazwałbym ją faworytką? Na pewno nie. Niespodzianka z pewnością jest możliwa. Groźna będzie Sloane Stephens, być może wreszcie w dużym turnieju pozytywnie wypadnie Elina Switolina.

– A czy są tenisistki, które chciałeś oglądać podczas WTA Finals, a którym nie udało się zakwalifikować?
– Jeden typ jest oczywisty – Aryna Sabalenka. Kilka razy wygrała w tym sezonie z zawodniczkami z TOP 10. Gra ofensywnie, prezentuje atrakcyjny tenis, ale pod koniec sezonu opadła z sił. Być może zmaga się też z drobnymi kontuzjami.

– Jej trener, Dmitrij Tursunow, stwierdził, że może zmienić tenis w takim stopniu, jak zrobiła to Serena Williams.
– Dmitrij może ją oglądać na co dzień i wcale nie dziwię się, że jest bardzo podekscytowany. To wielki talent, zawodniczka o ogromnych możliwościach. Ma bardzo silne uderzenie i potrafi kończyć akcje przy siatce, co jest w tych czasach wielkim atutem. Na pewno musi poprawić drugi serwis. Jestem również ciekaw, jak będzie wykorzystywała siłę. Możliwości ma ogromne, ale do stwierdzenia, że zmieni tenis jak młodsza z sióstr Williams, droga jest daleka.

– Rozmawialiśmy wcześniej o braku faworytek w WTA Finals. Twoim zdaniem nieprzewidywalność kobiecego tenisa jest problemem czy nie?
– W ujęciu długoterminowym na pewno jest minusem, bo trudno wykreować wielkie postacie. Moim zdaniem kobiecy tenis miał w ostatnich latach inny problem. Serena Williams dominowała aż za bardzo. Wcześniej podobnie było, gdy grały Steffi Graf, Monica Seles, Martina Navratilova. Cieszę się, jak wygląda kobiecy tenis. Do wielkich gwiazd, jak Serena Williams, Maria Szarapowa, które nadal grają, dołączyły charyzmatyczne tenisistki nowej generacji. To znakomite połączenie. Młode mają okazję wyrobić sobie nazwisko i być rozpoznawalne, pokonując te uznane. Taka sytuacja miała miejsce choćby w finale US Open, gdy Osaka wygrała z Sereną Williams.

– Myślisz, że czas bezkrólewia potrwa długo?
– Spodziewam się, że niebawem liczba tenisistek, które są w stanie wygrywać najważniejsze turnieje spadnie z 10-15 do 4-6. Będzie grupa, która dzięki doświadczeniu, ograniu, będzie w najważniejszych momentach rozstrzygać pojedynki na swoją korzyść.

– Skoro już jesteśmy przy niespodziankach… Która zawodniczka zaskoczyła cię w tym sezonie najbardziej?
– Ponownie wskażę Sabalenkę, ale warto również pamiętać o Osace. Biorąc pod uwagę jak ofensywny, ale również często bezmyślny tenis prezentowały w ubiegłym sezonie, nie spodziewałem się, że zrobią aż taki postęp. Zdecydowanie więcej oczekiwałem natomiast po Marii Szarapowej. Myślałem, że spokojnie przygotuje się do tego sezonu i poprawi wyniki w porównaniu do 2017 roku. Bardzo się pomyliłem.

– Kilka tygodni temu przegłosowano reformę Pucharu Davisa, coraz częściej pojawia się propozycja, by wprowadzić tie-break w decydującym secie podczas Wielkich Szlemów. Podoba ci się kierunek, w którym zmierza tenis?
– Jestem tradycjonalistą i nie lubię zmian dla zmian. Uważam jednak, że nadszedł odpowiedni moment, by wprowadzić tie-break w decydującym secie. Może nie przy stanie 6:6, ale np. 9:9 lub 12:12. Pozwoliłoby to zachować nieco tradycji, a przy okazji zrobić potrzebne korekty. Takie mecze jak Johna Isnera z Kevinem Andersonem, który w tegorocznym Wimbledonie zakończył się wynikiem 26:24 w piątym secie, destabilizują turniej. Myślę, że zawodnicy będą dążyli do wprowadzenia zmiany i nie sądzę, by napotkali opór ze strony decydentów Wielkich Szlemów. Natomiast jeżeli chodzi o nowy format Pucharu Davisa, to jestem za, ale to bardzo skomplikowana sprawa…

– Myślisz, że nowa formuła okaże się sukcesem?
– Domyślam się, że w Stanach Zjednoczonych mamy na tę kwestię inne spojrzenie niż w Polsce. Kocham Puchar Davisa, to jedne z moich ulubionych rozgrywek. Do dzisiaj pamiętam finał z 1991 roku, gdy Francuzi pokonali Stany Zjednoczone. Niestety w moim kraju zainteresowanie tymi rozgrywkami dawno wygasło. To był odpowiedni moment na zmianę. Czy to się uda? Kluczowe będzie przekonanie do udziału w finałach najlepszych zawodników. Wiem, że w najbliższych miesiącach będą prowadzone intensywne rozmowy. Nie wiem tylko, czy od nich nie należało rozpocząć. Jeżeli okaże się, że nie będą zainteresowani wzięciem udziału w finałach Pucharu Davisa, to cała zmiana i zamieszanie jakie powstało nie było tego warte.

– Przez wiele lat mieliśmy w Polsce wielką postać tenisa – Agnieszkę Radwańską. Dwa jej ostatnie sezony były bardzo słabe. Jesteś zaskoczony tym, co się z nią stało?
– Tak, choć warto pamiętać, że w dużym stopniu przez kłopoty zdrowotne. Radwańska ma 29 lat, byłbym bardzo zaskoczony gdyby wróciła i była w stanie z tym stylem gry wygrać np. turniej Wielkiego Szlema. Mogę sobie natomiast wyobrazić, że na jej ulubionej nawierzchni, czyli trawie, osiągnie jeszcze dobre rezultaty. Nie do końca zgadzam się z tym, że problemem jest brak siły. Owszem, pojawia się coraz więcej świetnie fizycznie przygotowanych, ale pozostają nadal w czołówce Darja Kasatkina i Anastasija Sevastova, które prezentują podobny styl do Polki.

– Sporo jest w Polsce dyskusji, czy karierę Radwańskiej można nazwać udaną. Wygrała 20 turniejów WTA, była druga w rankingu, zwyciężyła w WTA Finals. Z drugiej strony zabrakło triumfu w Wielkim Szlemie.
– Można na to spojrzeć z dwóch stron. Radwańska była w finale Wimbledonu, zajmowała drugie miejsce w rankingu. Na pewno pozostaje żal, że nie udało się zwyciężyć w Wielkim Szlemie, ale z drugiej strony jej styl gry był dla dyscypliny wielkim prezentem. Mecze Polki oglądało się z przyjemnością, to była wielka frajda. Biorąc pod uwagę jej ograniczone możliwości fizyczne, problemy z prędkością szczególnie drugiego serwisu, uważam, że w czasach silnych tenisistek jak siostry Williams, Szarapowa, Wiktoria Azarenka rezultaty, jakie miała powinny być bardzo szanowane. Nie mam wątpliwości, że osiągnęła wielkie rzeczy.


http://sport.tvp.pl/39531...wanskiej-wywiad
  Temat: Radwańska otworzyła hotel w Krakowie
Cinek

Odpowiedzi: 2
Wyświetleń: 412

PostForum: Dyskusje ogólne   Wysłany: 2018-10-07, 20:55   Temat: Radwańska otworzyła hotel w Krakowie
Cytat:
Nowa inwestycja Agnieszki Radwańskiej musi robić duże wrażenie. Apartamenty w hotelu tenisistki wyglądem przypominają miejsca, gdzie Polka wygrywała turnieje.

Agnieszka Radwańska pieniądze zarobione na korcie (ponad 27,6 mln dol. amerykańskich - dane za stroną wtatennis.com) inwestuje głównie w nieruchomości. Sportsmenka jest właścicielką apartamentów w Krakowie, Warszawie, Sopocie, Zakopanem, a także np. w Miami. Inwestycje te traktuje jako zabezpieczenie na życie po zakończeniu kariery zawodniczej.


Agnieszka Radwańska nie zagra w Pekinie. Polska tenisistka zakończyła sezon
Ostatnim przedsięwzięciem 29-letniej Radwańskiej jest hotel "Aga Tenis Apartments w Krakowie". Nieruchomość znajduje się przy ulicy Krótkiej 4, przy krakowskim Rynku. - Jest w nim 10 apartamentów, każdy ma wystrój przypominający miasto, w którym wygrałam jakiś turniej - zdradziła tenisistka w wywiadzie dla magazynu "Gala".

Ekskluzywny hotel w sercu Grodu Kraka cieszy się dużą popularnością wśród turystów. Koszt doby hotelowej w apartamencie typu "Superior" dla dwóch osób bez wyżywienia to ok. 665 zł (cena normalna).

Na ścianach apartamentów w hotelu "Aga Tenis Apartments w Krakowie" możemy podziwiać motywy zaczerpnięte m.in. z Singapuru czy Pekinu, gdzie starsza z sióstr Radwańskich zwyciężała w swojej karierze.

Krakowianka zakończyła już sezon 2018 (obecnie zajmuje 65. miejsce w rankingu WTA). Polska tenisistka wycofała się z turnieju WTA Premier Mandatory na kortach twardych w Pekinie. Jak zapowiedziała, w przyszłym roku zamierza starannie dobierać starty, żeby unikać problemów zdrowotnych.


https://sportowefakty.wp.pl/tenis/781496/wystroj-pokoi-przypomina-miasta-w-ktorych-zwyciezala-radwanska-otworzyla-hotel-w
  Temat: Wiktorowski: nie powiem, że będzie kontynuowała karierę
Cinek

Odpowiedzi: 3
Wyświetleń: 328

PostForum: Rok 2018   Wysłany: 2018-10-06, 15:35   Temat: Wiktorowski: nie powiem, że będzie kontynuowała karierę
Cytat:
Za Agnieszką Radwańską najgorszy sezon ostatnich lat. Najlepsza polska tenisistka spadła w rankingu WTA na 65. miejsce i nadal nie wiadomo, czy w nowym sezonie zobaczymy ją na korcie. – Po tylu latach spędzonych w czołowej "10" Agnieszka nigdy nie zaakceptuje miejsca, które teraz zajmuje. Walczyliśmy żeby wyjść z kryzysu jak w 2014 roku, jednak na razie się nie udało – przyznał Tomasz Wiktorowski, trener Radwańskiej.

RAFAŁ MANDES, SPORT.TVP.PL: – Jak reagujecie na komentarze i opinie typu, że Agnieszka Radwańska powinna dać sobie już spokój z tenisem, że rozmienia karierę na drobne?
TOMASZ WIKTOROWSKI: – Myślę, że takie opinie wygłaszają pseudoeksperci, bo nikt rozsądny, znający się na naszej dyscyplinie i szanujący Agnieszkę nie pokusiłby się o taką opinię. Tylko Aga wraz z najbliższymi może zdecydować, co będzie dla niej najlepsze. Jest doświadczoną, inteligentną i dojrzałą kobietą, wie co chce robić w życiu, więc spokojnie poczekajmy na to, co będzie. Tylko ona wie przez co ostatnio przeszła, z jakimi problemami musiała się borykać, na jakie ustępstwa poszła i na co jeszcze ją stać. Nie powiem teraz, że będzie w przyszłym roku kontynuowała karierę od początku sezonu, albo od Wimbledonu, bo możliwości jest dużo. Na przykład może zamrozić ranking. Na taki ruch decydowało się wiele tenisistek, nawet starszych od Agnieszki, które po wyleczeniu wszystkich dolegliwości wracały do zawodowego uprawiania sportu i to wracały z sukcesami. Łatwo być ekspertem z perspektywy kanapy, bo nikt nie rozlicza za słowa, jednak apeluję, by nie kusić się o tego typu doradztwo.

– Radwańska przejmuje się takim doradztwem?
– Nie, nigdy się nie przejmowała. Wyznaje zasadę, że nie przejmuje się opiniami osób, które nie są dla niej autorytetem. To bardzo ułatwia życie we współczesnej rzeczywistości, nie tylko sportowej, ale w ogóle. Gdybyśmy się przejmowali tymi wszystkimi opiniami, które napływają od "życzliwych dusz", to więcej czasu byśmy spędzili na wychodzeniu z depresji, niż na budowaniu czegoś konstruktywnego.

– A pan się przejmuje, gdy po każdym nieudanym turnieju słyszy, że trzeba zmienić trenera, że z Wiktorowskim Radwańska nic więcej nie wskóra?
– Jak słyszę tego typu opinie, to mobilizuje mnie to do jeszcze cięższej pracy. W 2014 roku byliśmy świadkami podobnej sytuacji – pasmo niepowodzeń, Agnieszka wypadła z czołowej "10" i na każdym kroku słyszeliśmy, że to już koniec, że nic z Agnieszki nie będzie. Mieliśmy jednak pomysł, by wyjść z kryzysu i dobrze wszyscy pamiętamy, co wydarzyło się w sezonach 2015 i 2016. Oczywiście w tej chwili sytuacja jest inna, ująłbym to, że delikatniejsza, trudniejsza, ale daliśmy sobie jeszcze trochę czasu na przemyślenie wszystkich wariantów i wybranie tego, który będzie dla Agnieszki najlepszy.

– Różnica jest jednak taka, że poziom rywalek Agnieszki Radwańskiej sprzed czterech lat był niższy, niż jest obecnie.
– Zgadza się. Trend jest taki, że stawia się głównie na przygotowanie fizyczne i w tej kwestii kobiecy tenis naprawdę zrobił olbrzymi postęp. Specjalistyczny trening przygotowania motorycznego w oparciu o elementy crossfitu, treningu funkcjonalnego, treningu specjalnego, plus informacja zwrotna płynąca od fizjoterapeutów, osteopatów oraz bardzo rozbudowana diagnostyka. Tego wcześniej na takim poziomie jak teraz nie było. Obecnie dużo więcej dziewczyn jest w stanie wytrzymać fizycznie kilka turniejów z rzędu i to grając na każdym z nich nie jedno czy dwa spotkania, a cztery lub pięć.

– Sytuacja, w której trudno przed jakimkolwiek turniejem cokolwiek przewidzieć świadczy o wysokim poziomie kobiecego tenisa czy wręcz przeciwnie?
– Świadczy o tym, że grupa pretendentek do największych tytułów jest w tej chwili bardzo szeroka. Średni poziom kobiecego tenisa zdecydowanie się podniósł, ale nie ma teraz wyraźnej liderki. Jednak z każdego bezkrólewia prędzej czy później musi narodzić się jakaś kandydatka do tronu, która zagości na nim na dłużej niż kilka tygodni. Jest kilka dziewczyn, które zgłaszają taki akces. Chociażby Aryna Sabalenka czy Naomi Osaka, jest też kilka bardzo młodych, które dopiero stawiają pierwsze kroki w cyklu WTA jak np. Iga Świątek. Ciężko teraz cokolwiek przewidzieć, ale takie bezkrólewie może potrwać jeszcze kilka lat. Młode zawodniczki muszą okrzepnąć, wiele z nich ma jeszcze spore braki i choć już osiągają sukcesy, to nadal nie wykorzystują swojego potencjału. Na przełomie wieków w świat wypuszczono wiele tenisistek, które poza siłą niczego więcej nie prezentowały, bo zajmowały się nimi osoby, które ze sportem niewiele miały wspólnego. Jeśli z obecną wiedzą i świadomością procesu treningowego ktoś postawi także na odpowiednie przygotowanie techniczno-taktyczne, to za kilka lat możemy doczekać się naprawdę fenomenalnej zawodniczki. Takiej jak Serena Williams, która wyprzedziła swoją epokę. Moim zdaniem ktoś taki jak Williams powinien pojawić się w kobiecym tenisie dopiero za jakieś 10-15 lat.

– Wieku nie da się oszukać i z pewnością przygotowanie Agnieszki Radwańskiej do rywalizacji z najlepszymi jest z roku na rok zdecydowanie trudniejsze.
– Pewnych elementów przygotowania fizycznego nie da się nadrobić. Budowanie fizyczności zawodnika trzeba rozpocząć od najmłodszych lat i konsekwentnie ją rozwijać w oparciu o sztab ekspertów. Przygotowanie tenisowe (techniczno-taktyczne) jest szalenie ważne, ale równie ważne jest przygotowanie fizyczne, mentalne oraz kształtowanie odpowiednich nawyków żywieniowych. Jeżeli coś się zaniedba na początku to potem można tylko ukrywać braki, minimalizować ich negatywny wpływ na dyspozycję zawodnika. Z czasem jest tylko trudniej.

– Jak bardzo kontuzje pokrzyżowały wam plany w tym sezonie?
– Nie chodzi o ten sezon, a o poprzedni. Okres styczeń-maj, czyli czas gdy Agnieszka odwiedzała szpitale w Miami i regularnie w Warszawie. Wszystkie problemy, z którymi teraz się borykamy, są właśnie efektem tamtych tygodni i kłopotów ze zdrowiem. Po tym czasie musieliśmy całkowicie przemodelować nasze podejście do treningu i startów.

– Jak Radwańska radzi sobie z tymi wszystkimi problemami?
– Wychodzimy z założenia, że nie ma sensu denerwować się czymś, na co nie ma się wpływu. Sytuacja jest frustrująca, ale podziwiam Agę za to, z jaką godnością do tego podchodzi. Były momenty, w których nie była w stanie wykonać choćby 50-70 procent tego, co sobie założyliśmy. Będąc w takiej dyspozycji, nie ma żadnych szans na sukces światowego formatu. Z kolei po tylu latach spędzonych w czołowej "10", nigdy nie zaakceptuje miejsca, które teraz zajmuje. Walczyliśmy żeby wyjść z kryzysu jak w 2014 roku, jednak na razie się nie udało.

– Doszliście do momentu, w którym Radwańska pojawi się na korcie tylko wtedy, gdy będzie w stu procentach zdrowa i gotowa na kolejne wyzwania?
– W tym sezonie startowaliśmy, gdy Agnieszka nie była przygotowana jak należy i niestety nie było to szczęśliwe rozwiązanie. Jestem pewien, że nigdy więcej tak nie zrobimy. Poczekajmy na kolejne decyzje, zobaczymy jak będzie wyglądać nasz team. Niezależnie od wszystkiego, moim zdaniem Agnieszka wyjdzie znowu na kort tylko w sytuacji, gdy będzie w stu procentach gotowa fizycznie i mentalnie. Sama musi zdecydować, czy raz jeszcze chce podjąć rękawicę i w zgodzie ze sobą, bez sugerowania się żadnymi podpowiedziami, wykonać bardzo ciężką pracę.

– Caroline Wozniacki w lipcu 2016 była 60. na świecie, a w styczniu 2018 wygrała pierwszy wielkoszlemowy turniej (Australian Open). Tego typu historie trzymają was przy życiu?
– Analogie są, ale powody spadku w rankingu obu pań to diametralnie inne historie. Pamiętam Piotra Wozniackiego, ojca Karoliny, który w New Haven 2016 był bliski podjęcia decyzji o zakończeniu kariery córki, pamiętam też Piotra Wozniackiego z tego roku po przylocie z Australii. To dwóch różnych Piotrów Wozniackich. Jak na razie jesteśmy bliżsi jego stanu z New Haven. Sytuacja Agnieszki jest trudna i wyjście z tego kryzysu, jeśli się uda, też będzie bardzo trudne, ale nie niemożliwe.


https://sport.tvp.pl/39321651/tomasz-wiktorowski-trener-agnieszki-radwanskiej-nie-powiem-ze-bedzie-kontynuowala-kariere
  Temat: Plany startowe Agnieszki 2018
Cinek

Odpowiedzi: 27
Wyświetleń: 2923

PostForum: Dyskusje ogólne   Wysłany: 2018-09-26, 00:03   Temat: Plany startowe Agnieszki 2018
Aga wycofała sie z Pekinu i kończy sezon.
  Temat: R1: Aga Radwańska def. Bethanie Mattek-Sands (USA) 6-4 7-5
Cinek

Odpowiedzi: 7
Wyświetleń: 505

PostForum: Seoul 2018   Wysłany: 2018-09-17, 22:03   Temat: R1: Aga Radwańska def. Bethanie Mattek-Sands (USA) 6-4 7-5
Mecz jutro o 7.30 polskiego czasu.
Transmisja pojedynku od godz. 7:00 w TVP Sport, aplikacji mobilnej i SPORT.TVP.PL.
  Temat: R1: Aga Radwańska def. Bethanie Mattek-Sands (USA) 6-4 7-5
Cinek

Odpowiedzi: 7
Wyświetleń: 505

PostForum: Seoul 2018   Wysłany: 2018-09-15, 21:03   Temat: R1: Aga Radwańska def. Bethanie Mattek-Sands (USA) 6-4 7-5
  Temat: Drabinka singla turnieju głównego - Seoul 2018
Cinek

Odpowiedzi: 0
Wyświetleń: 163

PostForum: Seoul 2018   Wysłany: 2018-09-15, 20:58   Temat: Drabinka singla turnieju głównego - Seoul 2018
(1)Ostapenko v Arruabarrena
Larsson v Alexandrova
(wc)Choi Ji-Hee v Voegele
Q v (6)Hsieh

(4)Rybarikova v Minella
Q v (wc)Jang
Hercog v Zidansek
Tomljanovic v (5)Van Uytvanck

(7)Begu v Q
Mattek-Sands v Radwanska
Q v Gasparyan
Schmiedlova v (3)Sakkari

(8)Flipkens v (wc)Park Sohyun
Rodina v Q
Jakupovic v Q
Kumkhum v (2)Bertens
  Temat: Radwańska: niczego dziś nie obiecam
Cinek

Odpowiedzi: 0
Wyświetleń: 355

PostForum: Rok 2018   Wysłany: 2018-09-13, 23:30   Temat: Radwańska: niczego dziś nie obiecam
Cytat:
– Nie chcę niczego obiecywać ani na za rok, ani za dwa, ani na igrzyska w Tokio, bo o nie dostaję teraz mnóstwo pytań. To są w moim przypadku tak dalekie plany i perspektywy, że ja w ogóle nie zaprzątam sobie nimi głowy – mówi Agnieszka Radwańska. Polka, obok rozważań na temat swojej przyszłości, odniosła się także do zachowania Sereny Williams w finale US Open

Czy może pani uspokoić kibiców i potwierdzić, że w przyszłym sezonie na pewno będzie dalej startowała w turniejach?

Odpowiem tak: zrobię wszystko, żeby grać. Zrobię wszystko, by na korcie czuć się lepiej niż ostatnio. Zdrowotnie i mentalnie, bo jedno z drugim się wiąże. Sierpniowe turnieje (trzy porażki w USA: w Cincinnati, New Haven i US Open – dop. red.) to na pewno nie jest moje sto procent i walczę, by forma i świeżość wróciły. Chciałabym, by wszystko było jak kiedyś, ale, taka jest prawda, idzie mi ciężko. Lata się kumulują. Kontuzje i urazy wpływające na moją dyspozycję niestety też.

Czyli nie kończy pani kariery?

Nie chcę niczego obiecywać ani na za rok, ani za dwa, ani na igrzyska w Tokio, bo o nie dostaję teraz mnóstwo pytań. To są w moim przypadku tak dalekie plany i perspektywy, że ja w ogóle nie zaprzątam sobie nimi głowy. Mam wystarczająco dużo problemów dziś i jutro. Nie zamierzam się zastanawiać, co czeka mnie w 2019 czy 2020 roku.

Przed panią ostatni wyjazd do Azji. Jest jeszcze szansa, by poprawić notowania, choć program będzie skromniejszy niż poprzednio.

No tak, zagram tylko w Seulu i Pekinie. Nie ma Wuhan, nie wystąpię także w Hongkongu czy Tiencinie jak kiedyś. Nie będzie też oczywiście Mastersa w Singapurze. Wierzę, że zaprezentuję się lepiej niż w sierpniu w USA. Dużo zależy od mojego samopoczucia i stanu organizmu, a tu są często wahnięcia właściwie z dnia na dzień.

W rankingu zajmuje pani teraz 59. miejsce. Co to oznacza i czym to grozi?

Wszyscy zdajemy sobie sprawę, jak bardzo ten spadek utrudnia życie. Ta pozycja nie daje prawa gry we wszystkich imprezach. Nie wyobrażam sobie, bym przy moich kłopotach mogła sobie dołożyć po trzy mecze w eliminacjach i dopiero później rywalizować w turnieju głównym. Oczywiście są dziewczyny, które to robią, spadają z czołówki i w ten sposób starają się do niej wrócić, ale w moim przypadku to nie wchodzi w rachubę. Teraz o tym jednak nie myślę. Co z tym fantem zrobimy, zastanowimy się po sezonie.

Trzeba będzie zmienić kalendarz.

Na pewno tak. Jeśli gdzieś nie będę się łapać do tabelki, po prostu tam nie polecę. Fizycznie nie czuję się na siłach, by dokładać sobie kolejnych obciążeń. O tym nie ma mowy.

Czy w przypadku Agnieszki Radwańskiej możliwe jest granie, nazwijmy to, hobbystyczne? Kilka startów w sezonie, na luzie, na przykład tam, gdzie dostajemy zaproszenie?

Nie, taki wariant nie jest możliwy. Ja startuję z myślą o tym, by zwyciężać. Wiadomo, to sport i nie zawsze wychodzi, lecz nastawienie zawsze jest w kierunku sukcesu. Albo gdzieś jadę, żeby wygrywać mecze, albo się odwołuję, jeśli ze względów zdrowotnych nie czuję się na siłach rywalizować. Gra na pół gwizdka nie ma żadnego sensu. Widzimy, w jakim kierunku poszedł tenis. Mecze w pierwszych rundach są już tak ekstremalne, tak trudne, trafia się na takie rywalki, że gdybym analizowała wszystko w tym kierunku, to byłby absurd. Za dużo osiągnęłam i przeszłam, by podchodzić do tego w ten sposób. Jeśli mam startować, to tylko na sto procent.

Jak ocenia pani wszystko, co wydarzyło się w kobiecym finale US Open? Kto miał rację, kto zawinił? A może ktoś przesadził?

O, to strasznie skomplikowana sytuacja. A więc od początku... Nie można powiedzieć, że sędzia popełnił błąd, tym bardziej że Patrick (trener Sereny Williams Patrick Mouratoglou – dop. red.) potwierdził, że wykonywał pewne gesty. Od niego się zaczęło, ale w sumie mieliśmy aż trzy różne ostrzeżenia. Fakt, zabrano Serenie gema w nieciekawym momencie, ale wszystko, co wydarzyło się wcześniej, absolutnie to usprawiedliwiało. Coaching był. Rakieta została zniszczona. Groźby i wulgaryzmy, które się pojawiły, wszyscy doskonale słyszeliśmy.

Coaching to wielkie przewinienie? Czy i jak on pomaga?

Są różne podpowiedzi, a w takich miejscach jak pełny kort centralny właściwie tylko sygnały i gesty. Przy 20 tys. kibiców szum i hałas uniemożliwiają normalną komunikację. Wtedy naprawdę niczego nie słychać. Czy takie gesty to coaching? Wszystko zależy od interpretacji sędziego. Ten uznał, że tak. Drugi mógłby na to samo zareagować inaczej.

Trener Mouratoglou mówił, że takie zachowanie występuje w przypadku stu procent trenerów i stu procent meczów. Miał rację?

W tenisie wiele spraw jest uznaniowych. Także te najbardziej podstawowe, np. późne auty i wykorzystanie systemu Hawk Eye. Jeden arbiter coś wywoła, inny nie. Ten będzie chciał ingerować, drugi nie. To naprawdę drażliwy temat. Ale w tym przypadku nie miałabym zastrzeżeń do arbitra. Postępował zgodnie z przepisami.

Pani dostała kiedyś ostrzeżenie za coaching?

Tak, raz czy dwa. Przyjęłam do wiadomości i tyle.

Serena przegrała, Osaka to nowa siła?

Tak, wiemy o tym nie od wczoraj. Ma ogromny potencjał, świetną rękę, luz. Skończy wymianę z każdego miejsca na korcie. Ten sukces nie był przypadkowy. Nie zdziwię się, jeśli nadejdą kolejne.


https://sport.onet.pl/tenis/wta/agnieszka-radwanska-niczego-dzis-nie-obiecam/1cssxxz?utm_source=sport_viasg&utm_medium=nitro&utm_campaign=allonet_nitro_new&srcc=ucs&utm_v=2
  Temat: WIT! - A. Radwańska vs. Tatjana Maria - US Open 2018
Cinek

Odpowiedzi: 5
Wyświetleń: 271

PostForum: Sezon 2018   Wysłany: 2018-08-26, 00:42   Temat: WIT! - A. Radwańska vs. Tatjana Maria - US Open 2018
Aga 62 62.
  Temat: Aga: Zagrałam lepiej niż w Cincinnati
Cinek

Odpowiedzi: 0
Wyświetleń: 241

PostForum: Rok 2018   Wysłany: 2018-08-21, 22:37   Temat: Aga: Zagrałam lepiej niż w Cincinnati
Cytat:
"Losowanie nie było dla mnie najlepsze, ale z takim obrotem sprawy trzeba się liczyć, kiedy się nie jest rozstawionym. Tym bardziej na tak mocno obsadzonym turnieju jak ten. Zagrałam lepiej niż w Cincinnati, ale to nie wystarczyło do wygranej nad świetnie dysponowaną rywalką."
O pierwszym secie: "To była demolka, bo rywalce wychodziło dosłownie wszystko. Grała zdecydowanie, uderzała z siłą, ale precyzyjnie, z głębi kortu. Nie uważam, żebym grała źle, ale na każde moje dobre zagranie ona odpowiadała doskonałym. Nie mogłam z tym nic zrobić."
O drugim secie: "Było blisko, zabrakło dwóch lub trzech piłek do rozstrzygnięcia seta na moją korzyść. Szkoda, bo w trzecim mogło się ułożyć różnie. Wiadomo, że chciałabym tu rozegrać więcej meczów, ale wyszło jak wyszło. Czasem kończy się wszystko bardzo szybko. Taki jest sport."
"Mam nadzieję, że na US Open zobaczycie Agnieszkę z drugiego seta. Zamelduję się tam wcześniej, więc będzie więcej okazji do potrenowania, zapoznania się z kortami. Choć to nie jest miejsce, w którym wcześniej mi się specjalnie wiodło, to może po tylu latach wreszcie uda się coś ugrać."


https://sportowefakty.wp.pl/tenis/772594/agnieszka-radwanska-zagralam-lepiej-niz-w-cincinnati
  Temat: Drabinka singla turnieju głównego - New Haven 2018
Cinek

Odpowiedzi: 16
Wyświetleń: 652

PostForum: New Haven 2018   Wysłany: 2018-08-17, 20:40   Temat: Drabinka singla turnieju głównego - New Haven 2018
(1/wc)Halep v BYE
Q v Q
Q v Sabalenka
Begu v (6)Barty

(4/wc)Pliskova v Makarova
Rybarikova v (wc)Vandeweghe
Q v (wc)Collins
Cibulkova v (5)Goerges

(8)Strycova v Suarez Navarro
Siegemund v Konta
Sakkari v Q
Radwanska v (3)Kvitova

(7)Bertens v Kontaveit
Q v Bacsinszky
Gavrilova v Mladenovic
(2)Garcia v BYE
  Temat: Plany startowe Agnieszki 2018
Cinek

Odpowiedzi: 27
Wyświetleń: 2923

PostForum: Dyskusje ogólne   Wysłany: 2018-08-15, 21:41   Temat: Plany startowe Agnieszki 2018
Plany startowe do końca sezonu:

New Haven
US Open
Seul
Pekin
 
Strona 1 z 1401
Skocz do:  
Reklama

- Gem, set i mecz - Portal Tenisowy - button TakSięGra - AWARS
Mapa strony - sitemap

Forum o kobiecym tenisie - WTAtenis.pl


Mobilna wersja forum